Strona Główna

RCMA No Color Powder

sobota, 3 czerwca 2017


RCMA No Color Powder był kosmetykiem trudnym do zdobycia, ponieważ jego popularność sprawiła, że każdy chciał go mieć. Gdy tylko nadarzyła się okazja do zakupu długo namyślać się nie musiałam, bo ogromnie byłam ciekawa czy szum powstały wkoło tego pudru jest uzasadniony. Wszak jest to produkt oparty o jedynie dwa składniki: drobno zmielony talk oraz krzemionkę, a ma zapewniać wyjątkowo jedwabiste wykończenie. Ma zero pigmentu, zero wypełniaczy i zero zapachu. 


Zacznę może od minusów, których za wiele nie ma. I nie są to negatywy względem pudru, a jego opakowania, bądź też ściślej- dozownika. Nie wiem za bardzo co producent miał na myśli, ale sitko z pięcioma sporych rozmiarów dziurami, przez które puder wysypuje się w nadmiarze nie do końca jest dobrym rozwiązaniem. Zrozumiałabym jeszcze tą koncepcję gdyby opakowanie miało osobne wieczko gdzie można by puder przesypywać, ale tutaj jest tylko licha zatyczka, co do której nie mam zaufania i pomimo że opakowanie jest plastikowe to bałabym się brać je ze sobą w podróż. Najwygodniej jest przesypywać puder do jakiegoś pojemniczka lub wypracować swoja metodę aplikacji. Trochę zachodu z tym jest, ale sam kosmetyk rekompensuje wszelkie niedogodności związane z opakowaniem.


Teraz część bardziej przyjemna, mianowicie zalety. A tych jest sporo. Pierwsza i chyba najistotniejsza to formuła pudru. No Color Powder został zmielony niesamowicie drobno, przypomina pyłek, ponieważ jest bardzo delikatny i jednocześnie lekki. Roztarty pod palcami ma nieprawdopodobnie aksamitną strukturę, jest dosłownie niewyczuwalny.
W opakowaniu , że względu na kolor wygląda na silnie bielący, jednak na skórze jest zupełnie transparentny. Jedynie nałożony w większej ilości subtelnie rozjaśnia, ale o efekt obsypanej mąką twarzy nie należy się obawiać. Puder ładnie łączy się z makijażem i nie wpływa na zmianę odcienia podkładu.


Świetnie sprawdza się do utrwalania korektora po oczami, szczególnie gdy aplikuję go zwilżoną gąbeczką, właśnie w tym celu wykorzystuję go najczęściej. Skóra nie jest wtedy przesuszona, a korektor w nienaruszonym stanie trwa na swoim miejscu przez cały dzień. W zależności od potrzeb można go stosować zarówno pędzlem jak i wcześniej wspomnianą gąbeczką. Ja jednak zawsze gdy wybieram pędzel muszę później twarz spryskać jakąś mgiełką, ponieważ moja cera jest minimalnie ściągnięta, a niestety nie potrafię z uczuciem zassania funkcjonować w ciągu dnia. Najczęściej stosuję go tylko w strategiczne miejsca, czyli na środek czoła, nos i jego okolice oraz brodę. Fajnie sprawdza się również do przypudrowywania powiek jako baza, cienie potem przyjemnie się rozprowadzają. Na całą twarz nie wykorzystuję go z prostej przyczyny, otóż po dłuższym stosowaniu potrafi mnie zapchać, podejrzewam , że to obecność talku jest tego powodem. 
No Color Powder lubię za lekkość i efekt jaki zapewnia skórze. Dzięki niemu makijaż przez wiele godzin jest doskonale utrwalony, a subtelne, satynowo-matowe wykończenie sprawia, że twarz wygląda naturalnie. Nie trzeba stosować go w ogromnej ilości, dosłownie odrobina wystarcza do aplikacji, w związku z tym jest niesamowicie wydajny. To produkt, który ma wiele zastosowań, wystarczy dostosować go swoich potrzeb. Wiem, że chętnie wykorzystywany jest również do popularnego ''bakingu'' ale ja z tej opcji nie korzystam, bo przy mojej suchej skórze nie jest to konieczne. Nie mniej przypuszczam, że osoby z cerą tłustą z tej możliwości będą zachwycone. 


Pojemność: 3oz/ 84.98g
Termin ważności: 12 miesiécy

Skład:

4 komentarze:

  1. Cały czas dojrzewa do jego zakupu. Jeszcze nie czytałam o nim negatywnej opini! Muszę w końcu spróbować a właśnie kończę puder od Wibo więc jest bardzo prawdopodobne, że sprawie sobie właśnie RCMA ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cenię sobie lekkie produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przydałby mi się pod oczy :D Rozważam zakup ... :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję Ci za komentarz.
Mam nadzieję, że odwiedzisz mnie ponownie.
Zaglądnij również na wobiektywiealeksandry.blogspot.com

 
template design by designer blogs