Strona Główna

Shiseido Sheer and Perfect Compact

środa, 24 maja 2017


Puder, który na twarzy będzie lekki, ale jednocześnie utrzyma w ryzach makijaż jest jak najbardziej przeze mnie zawsze porządany. Z tego względu zainteresowałam się pudrem Sheer and Perfect Compact marki Shiseido, ponieważ według obietnic jest produktem wyrównującym koloryt cery, który zapewnia zdrowy, świeży wygląd trwający przez cały dzień. Za sprawą gładkiej konsystencji ma być jednocześnie niewyczuwalny. Przeznaczony jest dla wszystkich typów skór ale najbardziej nadawać ma się dla tych normalnych, mieszanych oraz tłustych. Odpowiedni dla osób z zaczerwienieniami, przebarwieniami, poszukującymi gruntownego zarazem naturalnego krycia. Z dodatkowych informacji można dowiedzieć się, że jest bezzapachowy, nie zatykający porów i posiada filtr SPF 15. 


Puder zamknięty jest w kompakcie o dosyć nietypowym kształcie, który muszę przyznać niezupełnie do mnie przemawia. Opakowanie wykonane zostało z czarno-beżowego, względnie lekkiego plastiku. Wyposażono je w bardzo dobrej jakości lusterko (zawsze pomocne w razie poprawek) oraz gąbeczko-puszek, który jakościowo jest taki sobie, dla mnie kompletnie bezużyteczny. Ciekawostką jest fakt, iż sam puder jest odrębnym wkładem i można go po zużyciu wymienić na nowy, problemem niestety jest dostępność, ponieważ wkłady te wcale nie tak łatwo kupić, a przynajmniej nie wszędzie.



Mój odcień to 040 Natural Fair Ochre, średni, zdecydowanie ciepły kolor o idealnym połączeniu tonów żółtych i oliwkowych. Odpowiedni na okres wiosenno-letni, kiedy jestem delikatnie opalona. Wszystkich odcieni jeśli się nie mylę jest 11, podzielono je na trzy kategorie: Beige- dla beżowych w kierunku różowych tonów, Ivory- tonów naturalnych i Ochre- bardziej żółtych tonów cer.


 Najczęściej aplikuję go tradycyjnym puchatym pędzlem przeznaczonym do pudru. Można z powodzeniem nakładać kilka warstw, ponieważ krycie jakie nim uzyskamy jest minimalne i subtelne, dlatego o efekt pudrowości i zciastkowania martwić się nie trzeba. Nieznacznie silniejszy efekt zapewni aplikacja zbitym pędzlem typu kabuki, ale nie należy liczyć na krycie pokroju Mac Studio Fix, gdyż jest to zupełnie inny rodzaj produktu. 

  

Formuła pudru jest jednym słowem rewelacyjna. To produkt zmielony niezwykle drobno, który pod palcami jest bardzo aksamitny, wręcz niewyczuwalny. Ma jednocześnie zbitą strukturę, a w trakcie aplikacji świetnie przybiera do pędzla i nie pyli. 
Zapewnia matowe ale nie płaskie wykończenie, jest ono odrobinę satynowe, twarz w efekcie wygląda bardzo naturalnie. Doskonale wtapia się w skórę tworząc jednolitą powłokę, nie podkreśla suchych skórek, nie osiada na włoskach ani nie uwydatnia porów i zmarszczek.
Puder poprzez efekt rozmycia pomaga zniwelować drobne zaczerwienienia, ale na zakrycie większych niedoskonałości nie ma co liczyć. Ładnie łączy się z podkładem jednak nie ma większego wpływu na przedłużenie trwałości makijażu. Pomimo to lubię go stosować, ponieważ utrzymuje całość w ryzach wystarczająco długo, a konieczność ponownego przypudrowania twarzy absolutnie nie pogarsza wyglądu całego makijażu.

 Pojemność: 10g
Termin ważności: 24 miesiące

Skład: 

12 komentarzy:

  1. Wg mnie to najlepszy puder jaki miałam. Przy aplikacji puchatym pędzlem sprawuje się najlepiej. Właśnie dziś wyrzuciłam jego puste opakowania i planuję zakup kolejnego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też puchaczami lubię go aplikować najbardziej ;) Szkoda, że tak mało mówi się o tym pudrze, odnoszę wręcz wrażenie, że jest niedoceniany, a ma naprawdę swietne właściwości i bardzo ładnie wygląda na buzi :)

      Usuń
    2. Ja pokuszę się o szersze stwierdzenie... marka Shiseido jest w Polsce niedoceniona nad czym ubolewam mocno.

      Usuń
    3. Sama dopiero od kilku miesięcy zaznajamiam się z ich kosmetykami, ale jak do tej pory trafiam na same rewelacyjne okazy. Być może szybciej by to nastąpiło gdyby właśnie mówiono o nich częściej :)

      Usuń
  2. opakowanie przypomina mi piekna muszelke! wyglada bosko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O muszelka...nie pomyślałam, a wiesz że coś w tym jest, jak tak się teraz przyglądam to rzeczywiście kształt trochę podobny ;)

      Usuń
  3. Aktualnie szukam dobrego pudru lecz sypkiego. Zastanawiam się intensywnie nad puder Chanel, La Prairie i YSL - miałaś może któregoś z nich ? Zależy mi na niewidocznym bardzo naturalnym 'puszku', efekt praktycznie niezauważalny aczkolwiek skóra promienna i naturalnie rozświetlona ? Może masz pomysł ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety z tych wymienionych przez Ciebie nie miałam żadnego :( Ogólnie mówiąc pudrów sypkich za wiele nie znam, dopiero od jakiegoś czasu się nimi interesuję. Obecnie używam RCMA No Color Powder i bardzo sobie chwalę. Ale moim faworytem jest RCMA Over Powder w odcieniu Warm Gold. Ma on złociste drobinki, które dodatkowo cudownie rozpromieniają cerę, a ja taki efekt uwielbiam. Posiadam także odcień Pure Pearl jednak ten nie do końca mi podszedł, ponieważ srebrne drobinki są zbyt chłodne i średnio współgrają z moją karnacją. Z sypkich mam również Laura Mercier Secret Brightening Powder, który głównie stosuję pod oczy. Pięknie wygląda w tej okolicy, szczególnie zaaplikowany zwilżoną gąbeczką. Dużo osób chwali Loose Setting Powder od Laura Mercier, ale tego nigdy nie miałam. Zamiast niego postawiłam na RCMA, bo osoby z cerą suchą oceniały go znacznie lepiej :)

      Usuń
  4. Właśnie kupiłam go niedawno, ale jeszcze nie używałam bo nie mam fotek a te jak wiadomo muszą być pierwsze;) Ale najlepsze przede mną, bo widzę, że on jest świetny;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam to uczucie doskonale, sama zawsze czekam z użyciem produktu jeśli zdjęcia nie są jeszcze zrobione. Dlatego staram się obfocić daną rzecz jak najszybciej, ale też nie zawsze jest na to czas ;)

      Usuń
  5. Wiele razy czytałam, że to jeden z najlepszych pudrów i Twoja opinia skłoniła mnie do przetestowania tego kosmetyku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam, zachęcam :) Mam nadzieję, że będziesz równie zadowolona ;)

      Usuń

Serdecznie dziękuję Ci za komentarz.
Mam nadzieję, że odwiedzisz mnie ponownie.
Zaglądnij również na wobiektywiealeksandry.blogspot.com

 
template design by designer blogs