Strona Główna

Pixi Glow Mist

sobota, 8 kwietnia 2017


 Mgiełki do twarzy są różne. Do moich ulubionych należą te scalające warstwy makijażu i posiadające dodatkowe właściwości nawilżające. Nietrudno zgadnąć, że dziś właśnie będzie o takim rodzaju kosmetyku. Mianowicie mam do przedstawienia mgiełkę marki Pixi, do której po pierwszym użyciu podeszłam sceptycznie nastawiona, ale szybko przekonałam się, że najzwyczajniej źle z niej skorzystałam i stąd moje początkowe złe wrażenie. Jej nazwa to Glow Mist. Producent informuje, ze wzbogacono ją o 21 naturalnych olejków oraz propolis, aloe vera, olejek arganowy i ekstrakt z owoców które mają skórę koić, nawilżać, chronić oraz odżywiać. Zastosowanie-wszechstronne, zarówno przed jak i po makijażu lub w każdej chwili gdy odczuje się taką potrzebę.


Można zauważyć, że w butelce wyodrębnione są dwie warstwy, główną część stanowi warstwa wodnista a na górze unosi się ta bardziej oleista, która ma też wyraźny kolor. Przed użyciem należy oczywiście porządnie butelką wstrząsnąć aby uzyskać jednolitą substancję. Z aplikacją nie należy czekać zbyt długo, ponieważ odseparowanie się części oleistej następuje stosunkowo szybko.


Charakterystyczny jest tutaj zapach, odrobinę ziołowy gorzko-cierpki, zdecydowanie nie w moim typie. Z czasem nauczyłam się go tolerować chociaż nie ukrywam, że wolałabym żeby był mniej intensywny.


Ze względu na bardzo silne właściwości nawilżające mgiełkę należy dozować skromnie. Mówi to osoba z cerą suchą, więc jeśli u mnie przesadne użycie tego produktu lubi zamiast efektu glow zrobić niezbyt apetycznie prezentującą się spoconą skórę, to proszę sobie wyobrazić jakie rezultaty spotkać mogą kogoś z innym typem cery. Umiar jest w przypadku tej mgiełki niezwykle ważny. Pewna jestem natomiast, że właścicielki cery tłustej nie będą nią absolutnie zainteresowane, chociaż producent podaje, że nadaje się ona do wszystkich typów skóry. Ja jednak uważam, że jest to kosmetyk przeznaczony dla osób z cerą suchą i normalną, być może mieszaną w kierunku suchej.


Dozownik działa sprawnie, mgiełka za jego sprawą rozpryskuje się równomiernie otaczając twarz przyjemnym woalem. Lubię korzystać z niej w celu zniwelowania pudrowości, szczególnie w dni kiedy borykam się z nadmiernym przesuszeniem skóry i każdy podkład wygląda na mnie jak tynk. W takich sytuacjach mgiełka Pixi nigdy mnie nie zawodzi. Pomaga również niwelować uczucie ściągnięcia, gdy jestem po jakiś złuszczających zabiegach i skóra przechodzi cięższy okres, a zmuszona jestem nałożyć makijaż. Także gdy twarz jest zbyt płaska i sztucznie wyglądająca mgiełka ta gwarantuje lepszy dla oka wygląd połączony z przyjemnym efektem glow. Tylko trzeba pilnować żeby w przypływie uniesienia nie spryskać twarzy za bardzo, bo rezultat ukazujący promiennie lico szybko zamieni się w spoconą po treningu mordkę. Na wydłużenie trwałości makijażu nie wpływa, nie powoduje też jego szybszego ścierania się. Makijaż siedzi na twarzy jak zazwyczaj, ale dłużej jest świeższy.
Mgiełkę zakupiłam pod kątem nawilżania cery po wykończeniu makijażu, w chwilach gdy mam z nią większe problemy i pod tym kątem sprawdziła się idealnie. Niweluje pudrowość dodając sporego blasku i świetlistości, więc polecam jeśli komuś zależy na takim efekcie.

Pojemność: 80ml
Termin ważności: 12 miesięcy

Skład:

4 komentarze:

  1. Zaciekawiła mnie miniaturka ale jak zobaczyłam, że ma w składzie Argan to odpada, nie służy mi ten olejek...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie może ich pozostałe mgiełki są bez tego składnika, bo czytałam o nich również wiele dobrego. Sama mam ochotę jeszcze kilka wypróbować ( jak nie wszystkie, ale każdą w swoim czasie).

      Usuń
  2. Mi w takiej roli sprawdziła się mgiełka/tonik firmy Madara. Inne jak MAC czy Inglot mi nie podeszły

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O firmie Madara nie słyszałam, ale chętnie sobie obadam ;) Swojego czasu bardzo lubiłam Macowy Fix+, miałam nawet sporo zużytych opakowań, z czasem zaczęłam testować mgiełki innych marek i wcale porzucenia Macowego psikacza nie żałuję. Ale wspominam go bardzo dobrze :)

      Usuń

Serdecznie dziękuję Ci za komentarz.
Mam nadzieję, że odwiedzisz mnie ponownie.
Zaglądnij również na wobiektywiealeksandry.blogspot.com

 
template design by designer blogs