Strona Główna

Makeup Geek Eyeshadows część 2

wtorek, 3 stycznia 2017


Dzisiaj o tym co lubię najbardziej, czyli o cieniach do powiek. W tej kategorii moimi niekwestionowanymi ulubieńcami są cienie z Makeup Geek, które za sprawą genialnej formuły i wspaniałej pigmentacji oraz szerokiej gamie kolorystycznej skradły moje serce. Praca z nimi to sama przyjemność dlatego też sięgam po nie najczęściej. O innych kolorach jakie posiadam pisałam jakiś czas temu, dlatego zainteresowanych zapraszam do >> tego << posta. Żeby jednak nie rozpisywać się za wiele przechodzę szybko do opisu poszczególnych odcieni jakie mam do zaprezentowania w części 2:

Rapunzel -  jasny, lekko połyskujący na złoto, szampański odcień, który ma metaliczno-perłowe wykończenie, ale nie posiada żadnych drobinek. Pięknie wygląda w wewnętrznych kącikach oczu. Świetnie napigmentowany, posiada miękką, kremową konsystencję.
Cupcake - jasno-średni przybrudzony róż w neutralnych tonach, który ma wykończenie matowe. Jest bardzo dobrze napigmentowany i ma miękką konsystencję.
Latte - średni odcień neutralnego brązu o matowym wykończeniu. Idealny do podkreślania załamania powieki lub jako kolor przejściowy, jest mniej miękki w konsystencji od pozostałych matów, ale nie jest suchy. Należy do kolorów których intensywność trzeba budować.
Hipster - średni kolor będący mieszanką piaskowego beżu i szarego brązu. Posiada minimalne drobinki, które na powiekach widoczne nie są. Ma subtelne, satynowe wykończenie. Jest dobrze napigmentowany, ale mniej intensywny lecz zupełnie mi to nie przeszkadza. Kolor fajny do codziennych makijaży.
Taupe Notch -  ciemny taupe będący połączeniem brązowoszarego odcienia ze srebrnym i fioletowym kolorem. Ma bardzo ładne satynowe wykończenie, w konsystencji jest przyjemnie miękki, świetnie napigmentowany i intensywny. Lubię go wykorzystywać w makijażu typu smoky.
Homecoming - ciepły, połyskujący złoty brąz, który ma metaliczne wykończenie. Należy do cieni o miękkiej, masełkowej konsystencji, który równie dobrze można nakładać palcem.
Mocha - ciemny, kawowy odcień czekoladowego brązu, który ma wykończenie matowe. Jest bardzo dobrze napigmentowany, chociaż posiada formułę odrobinę twardszą niż inne maty, nie jest z kolei suchy i z łatwością się rozciera.
Cocoa Bear - średnio-ciemny, bardzo intensywny odcień kakaowego brązu, mat. Rozciera się bezproblemowo, formułą przypomina odrobinę Latte, ponieważ jest ciut twardszy, ale bardziej nasycony.









4 komentarze:

  1. Świetnie wyglądają. Mam coraz większą ochotę na te cienie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorąco polecam, moim zdaniem będziesz bardzo zadowolona. Bez problemu można wybrać odpowiadające naszym preferencjom kolory, trochę więcej czasu natomiast zajmuje podjęcie decyzji, bo odcieni jest sporo ;)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Miło mi, mam nadzieję że będziesz do mnie często zaglądać :)

      Usuń

Serdecznie dziękuję Ci za komentarz.
Mam nadzieję, że odwiedzisz mnie ponownie.
Zaglądnij również na wobiektywiealeksandry.blogspot.com

 
template design by designer blogs