Strona Główna

MAC Lipstick | Morange, Spirit

wtorek, 13 września 2016


Dzięki akcji Back2Mac mogę bezkarnie cieszyć się posiadaniem darmowych pomadek do ust. Szkoda tylko, że pustych opakowań po kosmetykach MAC już prawie nie mam żadnych, ale nie zmienia to faktu, że w kwietniu trafiły do mnie dwa nowe mazidła. Wybór pomadki jak zwykle nie był prosty, wszak kolorów jest multum, ale mniej więcej wiedziałam czego chcę, więc decyzję podjęłam dosyć szybko. Tym razem do mojej skromnej pomadkowej gromadki dołączyły kolory Morange i Spirit.



Morange w planach miałam już od dawna, ponieważ zawsze marzył mi się odcień bardziej żywy, który idealnie sprawdzałby się w letnim okresie. Producent opisuje ten kolor jako krzykliwy pomarańcz i taki też wydaje się na większości zdjęć widniejących w internecie. Ja zauważam w nim dodatkowo subtelne tony czerwieni. W dni kiedy Morange nie do końca podoba mi się na ustach lubię zmieszać tą pomadkę z jakimś innym jaśniejszym kolorem i w ten sposób uzyskuję satysfakcjonującą barwę. Ogólnie Morange jest dosyć intensywny i nie zawsze czuję się w nim w pełni komfortowo, ale uważam że jest to bardzo ciekawy kolor. Pomadka czasami bywa kłopotliwa w aplikacji i nie zawsze równomiernie pokrywa usta, wolę nałożyć jej mniej bo zdecydowanie wygląda wtedy ładniej. Ma wykończenie Amplified, które lubię, ponieważ charakteryzuje się ono mocnym kryciem, a przy tym jest kremowa i nadaje ładny, subtelnie połyskujący efekt na ustach. Jest także trwalsza niż chociażby te o wykończeniu Lustre czy Glaze, ale lubi nierównomiernie schodzić z ust. 
Spirit z kolei opisany jest jako zgaszony różowo-beżowy brąz co jest jak najbardziej trafne. Na moich ustach wygląda bardzo ładnie, szczególnie w obecnym okresie czuję się w tym kolorze komfortowo i naturalnie. Kilka lat temu za nic nie zwróciłabym na taki odcień uwagi, ponieważ stwierdziłabym, że jest za ciemny. Wszystko zmieniło się w zeszłym roku kiedy to przekonałam się do ciemniejszych nudziaków, które latem idealnie współgrają z moja opalenizną. Spirit jest moją pierwszą pomadką o wykończeniu Satin. Charakteryzuje się ono kremowa teksturą, która ma przyjaźnie otulać usta. Ma krycie średnie do pełnego i oczywiście satynowe wykończenie. Zawsze myślałam, że pomadki z serii Satin będą moje podatne na pierzchnięca usta za bardzo przesuszać, ale okazało się, że tak wcale nie jest, ba na chwilę obecną wykończenie to stało się moim ulubionym. Po pierwsze kolor można fajnie budować, chociaż już jedno pociągnięcie daje mi pełne krycie, a poza tym pomadka utrzymuje się na ustach bardzo długo, w porównaniu do wszystkich wykończeń jakie posiadam- najdłużej (nigdy nie miałam jedynie matowych).
Z obydwu kolorów jestem zadowolona i nie żałuję dokonanego wyboru, ale moje serce zdecydowanie skradł kolor Spirit i to po niego sięgam częściej ;)



SPIRIT
MORANGE

9 komentarzy:

  1. Spirit to kolor idealny dla mnie :)
    Pomożesz KLIK ? dzięki ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. No i właśnie zachorowałam na spirit... Niedobrze, bo w mieście mi w końcu MAC otworzyli :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Spirit jest piękna :) No kurczę, a mi brakuje 1 opakowania do wymianki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Podoba mi się Spirit :) Nie miałam jeszcze pomadek MAC, muszę to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Spirit wygląda obłędnie. Mam serduszka w oczach <3.

    OdpowiedzUsuń
  6. Spirit na słoczu prezentuje się bardzo ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję Ci za komentarz.
Mam nadzieję, że odwiedzisz mnie ponownie.
Zaglądnij również na wobiektywiealeksandry.blogspot.com

 
template design by designer blogs