Strona Główna

Giorgio Armani Lasting Silk UV Foundation

piątek, 23 września 2016



Podkład Giorgio Armani Lasting Silk mam stosunkowo niedługo ale po blisko dwóch miesiącach użytkowania bez problemu jestem gotowa wystawić mu swoją opinię. Byłam go niesamowicie ciekawa zwłaszcza, że zdanie na temat podkładów GA miałam do tej pory skrajnie różne. Luminous Silk to jeden z moich ulubieńców z kolei Designer Lift okazał się sporym nieporozumieniem dlatego nie wiedziałam czego tak naprawdę spodziewać się po Lasting Silk. Według obietnic, podkład ma zapewniać 14-sto godzinne, satynowo-matowe krycie bez uczucia ciężkości, a za sprawą SPF20 umożliwiać dodatkową ochronę przeciwsłoneczną. Został ponoć stworzony aby móc przetrwać w trudnych warunkach i kryzysowych sytuacjach. Jest podkładem na bazie wody, przeznaczonym dla cer normalnych, tłustych oraz mieszanych. Producent wspomina o średnim kryciu. Dostępny jest w 9 odcieniach ( na stronie Douglas.pl widziałam, że odcieni jest 7).


Jak wszystkie podkłady GA, Lasting Silk ma piękne, minimalistycznie zdobione opakowanie, które zdecydowanie cieszy oko. Buteleczka wykonana została z mrożonego szkła, przez które bez problemu można kontrolować ubywający produkt. Jest również smukła pompka co działa bez zarzutu i wzorowo dozuje potrzebną nam ilość.
Podkład ma dosyć lejącą się konsystencję, a to dlatego że jest na bazie wody, co w moim przypadku jest idealnym rozwiązaniem, ponieważ moja skóra lubi tego typu formuły. W trakcie aplikacji ma przyjemny poślizg i bardzo łatwo oraz szybko daje się rozprowadzić. 
Lasting Silk ma bardzo intensywny, perfumowany zapach. Jego największym minusem jest niestety silna woń alkoholu. To chyba pierwszy podkład z jakim się spotkałam, w którym tak bardzo go czuć. Ma to niestety wpływ na cerę, ponieważ w momencie kiedy występują u mnie jakieś podrażnienia, odczuwam lekkie szczypanie, co wiąże się z pewnym dyskomfortem. W związku z tym, w dni gdy jestem na przykład po peelingu czy stosowaniu kwasu zwyczajnie unikam nakładania tego podkładu.
Mój odcień to 6.5(medium,warm), który miał być moim letnim kolorem. Po powrocie z wakacji i tak okazał się trochę za jasny, jednak opalenizna z twarzy znika mi niesamowicie szybko więc spokojnie mogłam się nim nacieszyć. Z nadchodzącymi tygodniami będzie stawać się za ciemny, ale wtedy wystarczy, że będę mieszać go z jakimś jaśniejszym podkładem. Odcień 6.5 jest ogólnie średnio opalonym beżem z ciepłymi tonami. Brakuje mi w nim trochę więcej żółtych akcentów, ale i tak w miarę dobrze komponuje się z moją karnacją i nie odznacza się zbytnio od koloru mojej szyi. Dużym plusem jest fakt, że nie utlenia się w trakcie dnia, co na przykład robił Designer Lift (brrr, nie cierpię kiedy podkład oksyduje, z resztą kto lubi wyglądać jak oompa loompa?...no właśnie).



Do aplikacji podkładu nadaje się zarówno pędzel jak i Beauty Blender (obecnie moim ulubionym jest wersja czarna), z tą różnicą że aplikacja pędzlem zapewnia bardziej matowy efekt, a BB nadaje bardziej satynowe wykończenie. Ja natomiast w 95% wybieram jajko, które jest moją ulubioną metodą nakładania podkładów i korektora. W każdym razie ma mojej suchej cerze, która od jakiegoś czasu przejawia też cechy cery mieszanej Lasting Silk  zapewnia wykończenie satynowe w kierunku naturalnego. Przy ilości jaką nakładam ( 2-2,5 pompki) efekt nie jest przerysowany, a twarz wygląda dosyć świeżo bez wrażenia maski. Krycie jest zdecydowanie średnie w kierunku lekko pełnego. Wszelkie drobne niedoskonałości i zaczerwienienia zostają przykryte, ale silne przebarwienia potrądzikowe nadal nieznacznie przebijają. Zauważyłam, że czasami w ciągu dnia twarz odrobinę zaczyna się świecić, dlatego nadmiar sebum muszę delikatnie odciskać, wtedy podkład trwa na swoim miejscu nienaruszony. Jeśli danego dnia mam więcej suchych skórek to niestety z upływem czasu stają się znacznie bardziej podkreślone, więc odpowiednio przygotowana cera jest w tym wypadku niezwykle ważna. Nie mniej podkład nie osadza się brzydko na buzi, a wręcz ładnie stapia się z cerą, ujednolicając jej koloryt. Przypudrowany delikatnym pudrem trzyma się na twarzy cały dzień, wymaga nie więcej jak dwie-góra trzy poprawki. 


Podkład Lasting Silk pozytywnie mnie zaskoczył, ponieważ obawiałam się, że będzie źle wyglądać na mojej skórze, a w rzeczywistości uzyskuję nim porządne krycie, które nie maskuje brzydko skóry. Buzia wygląda naturalnie, a koloryt jest przyzwoicie wyrównany. Jest również bardzo trwałym podkładem, który jednocześnie nie przesusza mi skóry (pomimo wysokiej pozycji alkoholu w składzie). Minus to oczywiście cena i nieprzyjemny zapach alkoholu. Ale ogólnie przyznaję- z podkładem polubiłam się bardzo i uważam, że spokojnie może stawać w rankingu z Luminous Silk, który bardzo dobrze wspominam. Nie wiem czy przypadkiem nie okazałoby się, że jest nawet lepszy.

Opakowanie: 10/10
Konsystencja: 9.5/10
Aplikacja: 10/10
Trwałość: 9/10
Krycie: 8.5/10
Zapach: 3/10
MOJA OCENA:8.5-9/10

w świetle dziennym słonecznym
          przed                                                             z podkładem

z lampą błyskową
       przed                                                                 z podkładem

              podkład z pudrem
w świetle dziennym słonecznym                                        z lampą błyskową

              przed                                                                        po             

Cena: 37£/ 259zł/ 62$
Pojemność: 30ml
Termin ważności: 12 miesięcy

Skład:

9 komentarzy:

  1. Krycie ma całkiem dobre, ale ten alkohol w składzie mnie odstrasza ;/

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam okazję testować ten podkład i bardzo mi się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam w planach go przetestować, ale boję się trochę tego alkoholu w składzie:/.
    Pięknie prezentuje się na zdjęciach <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurczę strasznie drogie są te podkłady dlatego warto zaopatrzyć się w próbkę produktu bo być niezadowolonym z produktu i w dodatku o tak kosmicznej cenie - nic miłego ! Ten wydaje się być w miarę przyzwoity a u Cb na twarzy prezentuje się bardzo ładnie .

    OdpowiedzUsuń
  5. Na zdjęciach prezentuje się całkiem ciekawie.
    Nigdy nie byłam fanką lekkich podkładów, zawsze tylko mocno kryjące maty ale zmieniłam zdanie :) i w wakacje królował u mnie Face and Body z MAC :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak jak Ty bardzo lubię Luminous i nie przepadam za Designer Lift, więc może pora sprawdzić dla odmiany czy się z nim polubię :) Tylko ten alkohol mnie przeraża...

    OdpowiedzUsuń
  7. na buźce bardzo ładnie wyglada, lubię lekkie podkłady.

    OdpowiedzUsuń
  8. Deming Prof.Li PHD - Doctor, the world-renowned University graduate, Vig Power Cornell University, USA. He served as a doctor at the Calcium Softgel University of Wisconsin, Obat Herbal Miom USA, is currently the founder of Green World Group and head of the leadership of strategic Obat Penyubur Kandungan planning development of Green World Group, has contributed to Obat Vitiligo Green World Group in terms of innovation, development and research.

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję Ci za komentarz.
Mam nadzieję, że odwiedzisz mnie ponownie.
Zaglądnij również na wobiektywiealeksandry.blogspot.com

 
template design by designer blogs