Strona Główna

Makeup Geek, Blush Romance

piątek, 24 czerwca 2016


W tym miesiącu ukazała się odświeżona odsłona róży do policzków marki Makeup Geek, a wraz z nią całkiem nowe odcienie. Ja żadnego z nich póki co nie posiadam, natomiast cieszę się i chętnie korzystam z jednej sztuki z wersji pierwotnej. Tym różem jest odcień Romance, który zawsze cieszył się ogromnym zainteresowaniem, co wcale mnie nie dziwi, ponieważ sam kolor jest przecudowny. Krążą głosy, że Romance stanowi odpowiednik różu NARS Orgasm. Niestety nie wiem jak bardzo kolory te są do siebie zbliżone, gdyż narsowego nie posiadam, ale załóżmy, że w jakimś stopniu są do siebie podobne.


Romance ma bardzo subtelny kolor i pomimo znajdujących się w nim połyskujących drobinek doskonale spełnia się w roli różu na co dzień. To kolor z ciepłymi tonami będący połączeniem brzoskwini i różu. Idealnie komponuje się z moją karnacją, a najpiękniej prezentuje się na skórze delikatnie muśniętej słońcem. Jest raczej stworzony dla jasno-średnich typów urody, choć i te porcelanowe powinny się z nim lubić. Ma uroczo lśniące wykończenie, które jest zasługą ślicznych, mieniących się na złoto mikroskopijnym drobinkom. Są one na tyle drobno zmielone, że nie ma obawy migracji po całej twarzy. Róż posiada z resztą wyjątkowo przyjemną konsystencję. Jest bardzo miałki, cudownie aksamitny i świetnie stapia się ze skórą. W zależności od wyboru pędzla może w trakcie kontaktu z włosiem nieznacznie pylić, ale jest to prawie niezauważalne. Dobrze przylega do pędzla i tak samo przenosi się na policzki. W związku z tym, że posiada świetną pigmentację jest różem banalnie prostym we współpracy. Kolor z powodzeniem można wzmacniać, a w razie przedobrzenia ilości, błąd da się szybko naprawić, bowiem róż rozciera się niezwykle łatwo. Lubię takie bezproblemowe produkty, które nie wymagają ogromnego wysiłku czy profesjonalnej wprawy, bo sama jestem zwykłym amatorem makijażu i nie zawsze radzę sobie z wpadkami. Jeśli chodzi o trwałość to spokojnie wytrzymuje większość dnia, a przy bardziej intensywnym dniu po około 8-9 godzinach delikatnie się ściera więc wymaga wtedy poprawek.
Po recenzjach róży z nową formułą słyszałam, że odświeżony Romance ma odrobinę inny kolor, a i sama konsystencja jest nieznacznie inna. Czy zdecyduję się na wersję ''ulepszoną''-nie wiem. Być może z ciekawości, ale obstawiam raczej, że wybiorę jakiś zupełnie inny kolor, bo ten ''stary'' Romance mi bardzo odpowiada i z ogromną chęcią z niego korzystam.


14 komentarzy:

  1. Śliczny kolor :) ja mam bronzer :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona :)

    OdpowiedzUsuń
  3. wow, cudowny odcień :) cudowny!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam ten róż i uwielbiam :) Zresztą produkty MUG są naprawdę warte polecenia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepiękny odcień ! Cudny! Takie bardzo lubię :-))

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolor jest przepiekny! Wow <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale kolor! :) Jest wręcz stworzony do wakacyjnego makijażu dzięki temu, że się tak pięknie mieni:).
    PS. Widziałam Twój piątkowy vlog:). Masz bardzo ładny uśmiech:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :* Tak jakoś nachodzi mnie ochota na zabawę w reżysera ;) Mam nadzieję, że ogłądało się to w miarę przyjemnie.

      Usuń
    2. Bardzo przyjemnie się to oglądało:). Zaraz subskrybuję Twój kanał:).

      Usuń

Serdecznie dziękuję Ci za komentarz.
Mam nadzieję, że odwiedzisz mnie ponownie.
Zaglądnij również na wobiektywiealeksandry.blogspot.com

 
template design by designer blogs