Strona Główna

KIKO, Long Lasting Stick 8 Hours No-Transfer Eyeshadow

sobota, 18 czerwca 2016


Chociaż w moim mieście Kiko jest dostępny już jakiś czas, ja ten sklep po raz pierwszy odwiedziłam całkiem niedawno i muszę przyznać, że bardzo mi się tam spodobało. Może nie wszystko zauroczyło mnie w tym samym stopniu, jednak cienie spowodowały, że serce zaczęło bić mi znacznie mocniej. Zainteresowały mnie również cienie w kredce, szczególnie jeden uśmiechał się do mnie tak intensywnie, że gdy tylko maznęłam się nim po dłoni wiedziałam, że wróci ze mną do domu. Jego pełna nazwa to Long Lasting Stick 8 Hours No-Transfer Eyeshadow. Na stronie producenta dostępne są 32 odcienie, ale w sklepie było chyba trochę mniej. W każdym razie kolor, który tak mnie zauroczył ma numerek 38 i opisany jest jako Golden Taupe. Ma on przepiękny odcień fioletu zmieszanego z brudnym brązem, w którym zatopione są cudownie opalizujące, złote drobinki. Według mnie kolor jest rewelacyjny. Świetny do samodzielnego makijażu jak również idealny jako baza pod cienie tradycyjne. Ale od kiedy kredkę kupiłam najchętniej stosuję solo, ponieważ efekt jaki można nią uzyskać jest tak śliczny, że nie trzeba nakładać dodatkowych produktów.


Cień ma przyjemnie kremową konsystencję, nie jest klejący ani nie stwarza oporu w trakcie aplikacji, dlatego pracuje się nim w sposób szybki i łatwy. Z powodzeniem można rozcierać go pędzlem jak i palcem dlatego też sprawdza się w sytuacjach awaryjnych, gdy na wykonanie makijażu nie ma się za wiele czasu, ale chcę mieć bardziej podkreślone oko. Nasycenie koloru można bardzo łatwo stopniować, dlatego też efektem końcowym może być delikatna mgiełka lub głęboki, soczysty odcień taupe. Wszystko zależy od humoru i upodobań. 




Po jakimś czasie od aplikacji cień delikatnie zastyga i trwa na swoim miejscu tak jak obiecuje producent. Po 8 godzinach nie zauważam żeby brzydko się rolował czy rozmazywal, może kolor po tak długim czasie traci odrobinę na intensywności, jednak nie jest wypłowiały. Co do złotych drobinek te nie migrują ani w momencie rozcierania koloru ani po całym dniu, więc nie ma obawy o niechciany błysk gdzieś w okolicach policzków. W związku z tym, że cień jest bardzo trwały wcale nie jest łatwo go zmyć. Najlepiej skorzystać z kosmetyków na bazie olejków, które go rozpuszczą i dzięki temu usunięcie nie będzie wymagało silnego pocierania.
Jeśli o mnie chodzi dopatruję się w tym produkcie samych zalet, nawet opakowanie jest na plus, czarne, dobrze wykonane, nic dodać nic ująć. Dostajemy tutaj świetną jakość za całkiem przystępną cenę, a wachlarz kolorów jest spory, zatem każdy znajdzie coś dla siebie. Mnie cień w kredce przekonał na tyle, że zdecydowanie mam ochotę na wypróbowanie innych kolorów.


Pojemność: 1.64g
Termin ważności: 24 miesiące

Skład:


10 komentarzy:

  1. Piękny kolorek, na pewno super będzie komponował się z letnią opalenizną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie tak! A najlepsze jest w tej kredce to, że się nie rozmazuje, więc nawet w ciepłe dni sprawdzi się idealnie ;)

      Usuń
  2. Ale fajnie, że można stopniować kolor tak, że uzyskujemy właściwie dwa różne odcienie:).
    I pomyśleć, że nie mam ani jednej kredki do oczu, ani cieni w kredce:). Czas to zmienić:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie ta kredka na tyle się spodobała, że zamówiłam cztery nowe kolory. Na stronie producenta jest promocja więc skorzystałam ;) Cieszę się, że odkryłąm ten rodzaj produktu, ponieważ świetnie się sprawdza, jak również jest ciekawą alternatywą dla cieni tradycyjnych. Gorąco Ci polecam :*

      Usuń
    2. Pokaż je na blogu - niech nacieszę oko;). A tak na poważnie, to rozważę ich zakup:).

      Usuń
    3. Na dniach do mnie dotrą ;) I oczywiście nie omieszkam coś o nich wspomnieć na blogu. Mam nadzieję, że nie będę rozczarowana ;)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. W rzeczy samej, za każdym razem gdy używam tej kredki zachwycam się jej kolorem ;) No i oczywiscie formuła także jest super :)

      Usuń
  4. Przepiękny, obłędny! Kocham takie odcienie. Są szybkie w obsłudze i bardzo uniwersalne. A wersja w sztyfcie dodatkowo bardzo wygodna w użyciu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolory bliżej nieokreślone, gdzie przebija nutka złota są bardzo bliskie memu sercu i zawsze dobrze się w nich czuję :) Ten odcień bardzo fajnie komponuje się też z moją tęczówką.
      Myślę, że skoro ja potrafię wykonać tą kredką makijaż w dosłownie chwilę, to każdemu uda się samo. Jest tak banalnie prosta w obsłudze, że aż chce się jej używać ;)

      Usuń

Serdecznie dziękuję Ci za komentarz.
Mam nadzieję, że odwiedzisz mnie ponownie.
Zaglądnij również na wobiektywiealeksandry.blogspot.com

 
template design by designer blogs