Strona Główna

HD Brows, Eye Opener, cielista kredka 001 natural

czwartek, 3 marca 2016


Pozostając w temacie kredek do oczu, ( gdyż poprzedni post był na temat ciemnej kredki Zoeva, którą uwielbiam), postanowiłam wydać osąd odnośnie zupełnie innej, zarówno pod względem odcienia jak i formuły, kredki HD Brows, Eye Opener w kolorze 001 naural. Wydawać mogłoby się, że wybór odpowiedniej kredki w cielistym odcieniu nie jest niczym trudnym, jednak osobiście na przestrzeni kilku ostatnich lat ( czyli tych od kiedy zaczęłam się malować ;) doszłam do wniosku, że nie każdy beżowy kolor mi pasuje, nie wspominając już o rodzajach miękkości danych egzemplarzy. Kredkę Eye Opener wybrałam, ponieważ była w promocji i miałam przeczucie, że to może będzie potencjalny hit. Co mną kierowało sama nie wiem, skłaniam się ku przekonującym opiniom osób z niej zadowolonych ( jak zawsze zresztą).


Kolor kredki 001 natural jest cielisty-beżowo-morelowy(?), średniego odcienia i przy mojej karnacji sprawdza się dosyć dobrze. Niestety nie jestem z niego w pełni zadowolona, ponieważ odpowiadałoby mi nieco jaśniejsze zabarwienie, które znacznie bardziej otwierałoby oko. Ta kredka zaaplikowana na linię wodną nie robi jakiejś ogromnej różnicy, ale po kolei. Moja linia wodna czasami jest bardziej zaczerwieniona, co sprawia wrażenie jakbym była przemęczona czy chora i w dni kiedy pomaluję oko, linia wodna wręcz prosi się o coś dodatkowego. Ten niezręczny efekt neutralizuje użycie właśnie cielistej kredki. Problem polega na tym, że Eye Opener nie robi tego w efektowny sposób. W jakimś stopniu jest lepiej, moje spojrzenie przestaje wyglądać na chore, lecz nie ma w tym nic spektakularnego. O wiele korzystniej kredka prezentuje się kiedy mam lepszy dzień, bez widocznych obrzęków. W rezultacie oko zostaje subtelnie powiększone, niemniej jednak zależy mi na bardziej widocznym efekcie.
Przypuszczalnym problemem jest tutaj średnia, stosunkowo przeciętna pigmentacja oraz sama struktura kredki. Dla mnie, zwolenniczki eyelinerów miękkich, najlepiej posiadających żelową formułę, kredka Eye Opener jest za sucha i zbyt twarda. Przymknęłabym na ten fakt oko, gdyby tylko pigment był na tyle intensywny, że w trakcie aplikacji kolor wtapiałby się w skórę. Pomimo wszelkich chęci, muszę kilka razy przejechać kredką na linii wodnej, zanim uzyskam widoczne i przyzwoite krycie. Tym samym nie jest ona kosmetykiem, którym pracuje się najwygodniej, ponieważ poprzez nieco tępawą formułę może wrażliwców podrażniać, mnie chociażby irytuje kiedy jest świeżo zaostrzona, dlatego nauczyłam się, że lepiej nie temperować jej do ostrego szpica. Zaobserwowałam także, ponieważ nie sposób tego przeoczyć, że po kilku godzinach (zwykle 4) kredka zaczyna ześlizgiwać się z linii wodnej i częściowo migruje w wewnętrzny kącik oka. Wiadomo, że trzeba to zebrać, bo chyba nikt nie lubi kiedy coś zbiera się w tej części oka i niestety poprawki (a przynajmniej jedna) są wskazane. Wodoodporna zatem, to ta kredka dla mnie nie jest :(

Podsumowanie:
Aplikacja: 7/10
Trwałość: 6/10
Wydajność: 7/10
Opakowanie: 10/10

Ogółem: 6.5/10

Kredka HD Brows Eye Opener w odcieniu 001 natural okazała się typowym przeciętniakiem i nie wyróżnia się niczym specjalnym na tle pozostałych cielistych kredek jakie posiadałam. Jej kolor do zupełnie uniwersalnych nie należy, dlatego nie każdy się w nim odnajdzie. Według mnie jest za słabo napigmentowana i posiada nazbyt suchą formułę. Zaaplikowana na linii wodnej daje dyskretny efekt, który w żadnym wypadku nie jest brzydki, ponieważ wygląda to naturalnie, jednak ja czasami mam potrzebę na mocniejsze, wyrazistsze, optyczne otwarcie oka, a tego tą kredką nie da się uzyskać.


Skład:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Serdecznie dziękuję Ci za komentarz.
Mam nadzieję, że odwiedzisz mnie ponownie.
Zaglądnij również na wobiektywiealeksandry.blogspot.com

 
template design by designer blogs