Strona Główna

Seche Vite, Fast Dry Top Coat /Utwardzacz do lakieru

czwartek, 15 października 2015


O top coat'cie Seche Vite zostało powiedziane już raczej wszystko. Jest to chyba najpopularniejszy utwardzacz do lakierów o jakim słyszałam. Ja z tego typu pomocy w malowaniu paznokci zaczęłam korzystać stosunkowo późno, bo od zeszłego roku, ale lepiej późno niż wcale. Sama świadomość, że oczekiwanie na wyschnięcie pomalowanych paznokci, nie musi być zabierającym czas procesem, jest ulgą dla każdej kobiety. Seche Vite jest na razie drugim top coat'em jaki używam, pierwszym był Essie Good to Go. Nie mam więc w tym temacie sporego rozeznania, ale myślę, że przygodę z utwardzaczami zaczęłam od dwóch niezawodnych produktów, które należą do czołówki najlepszych jakie są mi znane.


Seche Vite jest bardzo dobrym utwardzaczem, za jego sprawą lakier wysycha w błyskawicznym tempie i już po kilku minutach można podziwiać piękny efekt końcowy. Płytka paznokcia jest dodatkowo nabłyszczona, ma jakby żelowe wykończenie. Zaletą jest również przedłużanie żywotności lakieru, nic nie ściera się z końcówek paznokci, więc do kolejnego ich malowania nie muszę martwić się o nieestetyczny wygląd dłoni. Bo tak naprawdę gdy używam Seche Vite manicure robię co 5 dni albo raz na tydzień, gdy zaczyna widoczny być odrost paznokcia i skórek. Chyba, że dany kolor lakieru mi się nudzi to odbywa się to częściej. Nie mniej lakier w duecie z Seche Vite jest nie do zdarcia.
Przyznam się, że największe obawy miałam przed możliwością obkurczania lakieru, ponieważ wiele jest opinii na ten temat, ale ani razu takie zajście nie miało miejsca. Nie wiem czym jest to spowodowane u innych, ja zawsze nakładam lakier bazowy, potem kolor i top coat. Kłopotów z bąbelkami też nigdy nie mam, bo i z takimi zarzutami spotykałam się czytając recenzje, ale zdarzyło się, że na starym lakierze wszystko schodziło mi płatami, więc wyeliminowałam problem i pozbyłam się nieświeżych egzemplarzy ;)
Aplikacja jest specyficzna, ponieważ Seche Vite jest bardzo gęsty i trzeba rozprowadzać go na płytce dosyć sprawnie, w przeciwnym wypadku ze względu na zawrotne tempo wysychania zostawi widoczne niedociągnięcia. Ma wąski pędzelek, (jeśli o mnie chodzi to wolę szersze), który jest odrobinę sztywny, ale szybko do niego przywykłam, na pokrycie paznokcia potrzebuję minimum trzy pociągnięcia.


Seche Vite ma według mnie dwa minusy. Pierwszym jest paskudny zapach, mnie za każdym razem kojarzący się z klejem butapren. Wiem, że lakiery do pachnących nie należą, jednak ten top coat jest wyjątkowo mocnym śmierdziuchem. Essie Good to Go aż taki cuchnący nie był. Drugim minusem jest problem z gęstością w buteleczce. Zauważyłam, że po 4 miesiącach z lakieru potrafią ciągnąć się suche nitki, dlatego zastanawia mnie czy zużyję produkt do końca zanim zgęstnieje za bardzo. Dla porównania Good to Go pod sam koniec zrobił się okropnie glutowaty i nie nadawał się do użytku ale tutaj mam jeszcze pół buteleczki, więc z żywotnością może być gorzej.
Jeśli miałabym wybrać pomiędzy top coat'em Seche Vite a Essie GtG to sama nie wiem, który lubię bardziej. Dzięki obydwu lakier schnie bardzo szybko, jego żywotność jest przedłużona o 2-3dni, oba dają również ładne błyszczące wykończenie. Lepiej jednak aplikowało mi się top coat Essie bo nie był aż tak gęsty, ale po wypracowaniu swojej metody nauczyłam się doceniać Seche Vite.

A jak jest u Was? Używacie Seche Vite czy może jakiś zupełnie inny top coat jest waszym ulubieńcem?


Pojemność: 14ml
Cena: 9£
Data ważności: 36 miesięcy od otwarcia

Skład:

18 komentarzy:

  1. A ja pierwsze o nim słyszę :P Osobiście używam bezbarwnego topu z Miss Sporty i jestem z niego zadowolona. Dobrze utrzymuje lakier, nawet po pomalowaniu wzorków farbkami akrylowymi trzyma bardzo długo bez ścierania :)

    Ps. Zapraszam do mnie na rozdanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O proszę, a myślałam że to ja byłam ostatnią osobą która go odkryła ;)
      Zajrzę do Ciebie gdy będę miała chwilę wolnego, pozdrawiam ;)

      Usuń
  2. Już miałam go kupić kiedyś w SP na promocji, a okazało się, że został wyprzedany. No i nadal nie miałam okazji go używać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś na pewno uda Ci się go upolować, a to że ciągle go nie ma chyba jednak potwierdza jak bardzo jest lubiany ;) Trzymam kciuki za udany zakup przy następnej okazji ;)

      Usuń
  3. mam go obecnie w uzyciu :) wietny jest! ale faktycznie, mierdzi OKROPNIE !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pod tym względem jest fatalny, ale najważniejsze że ma znakomite działanie ;)

      Usuń
  4. U mnie Essie średnio się sprawdza (nawet na lakierach Essie stosowany...). Seche Vite bardzo lubię, chociaż moim faworytem jest jednak Poshe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poshe będzie moim następnym zakupem, ale to dopiero za jakiś czas, bo SV trochę w buteleczce jeszcze mam (chyba, że zgęstnieje pod koniec za bardzo, to zakup nastąpi wcześniej)

      Usuń
  5. Polecam dokupić rozcieńczalnik Seche Restore i problem gęstnienia będzie rozwiązany, a najlepiej wybierać podczas zakupu duże opakowania i uzupełniać ubytek dolewając z tzw. refila.
    Miałam wiele tego typu top coatów, praktycznie każdy gęstnieje/glucieje ale SV ma zbyt wiele zalet i stał się dla mnie moim nr 1. Do tego TEN rodzaj żelowej tafli, bajka <3

    Jedno mnie dziwi, wspominasz o tym że on jest gęsty - zużyłam już wiele opakowań SV i jeszcze żaden nie był gęsty, każdy był płynny nawet określiłabym go mianem bardzo płynnego, dopiero z czasem zaczyna gęstnieć i jak jestem przy ok. 1/3 ubytku to widzę, że zaczyna zmieniać konsystencję. Dodam, że kupowałam go w różnych miejscach oraz krajach, za każdym razem zachowuje się tak samo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie maiłam pojęcia o istnienu wspomnianego przez Ciebie rozcieńczalnika, ale dzięki wielkie, ponieważ rozwiąże to moje dotychczasowe problemy. Koniecznie go kupię ;) A ta gęsta konsystencja to nie wiem dlaczego tak szybko się nasila. Już od pierwszych użyć lakier był mało płynny i nie wydaje mi się aby ktoś mogł do niego się dobrać. To moja pierwsza buteleczka więc nie mam porównania ale będę powracać do SV więc ciekawa jestem czy problem powtórzy się w przyszłości :)

      Usuń
  6. Miałam ale za szybko zgęstniał, więc podziękowałam mu i zakupiłam SHID :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo lubię produkty Sally Hansen więc z przyjemnością sprawdzę informacje na temat wspomnianego przez Ciebie top coat'u, ponieważ za wiele o nim nie wiem ;)

      Usuń
  7. Bardzo go lubię :) U mnie sprawdza się super :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Gdyby tyko nie gęstniał tak szybko, i był dłużej zdolny do użytku
    byłoby super ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Znam tylko Insta Dri z Sally Hansen ale rzadko po niego sięgam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja ostatnio zrezygnowałam całkowicie z tego typu specyfików

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam! jak dla mnie najlepszy najwspanialszy top coat jaki mialam ...a bylo ich sporo ..
    Kup sobie rozcienczalnik tez od SV i w ten sposób "uratujesz" geste SV i zuzyjesz do konca <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam ten produkt i na chwilę obecną już nie wyobrażam sobie pomalowania paznokci bez jego użycia;)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję Ci za komentarz.
Mam nadzieję, że odwiedzisz mnie ponownie.
Zaglądnij również na wobiektywiealeksandry.blogspot.com

 
template design by designer blogs