Strona Główna

Estée Lauder Pure Color Envy Liquid Lip Potion

sobota, 3 października 2015


Z momentem nastania jesieni wiele zmienia się w moim codziennym makijażu. Z radością powracam do ukochanych rudawych, bordowych i fioletowych akcentów na oczach, ponieważ często rezygnuję z nich kiedy mamy lato. W tym roku wreszcie przekonałam się też do mocniejszego zaznaczania ust. I może jeszcze nie jestem całkowicie oswojona z ich intensywniejszym kolorem, bo jednak latami wierna byłam jasnym beżom, to małymi krokami buduję swoją pewność. Moje usta nie należą do pięknie pełnych i wydatnych i to tak naprawdę było zawsze powodem, dla którego omijałam ciemniejsze produkty do ust. Z wiekiem patrzę na to trochę inaczej, chociaż przyznaję, że wieloletnich kompleksów ciężko pozbyć się ot tak. Ale od kilku tygodni pomaga mi w tym mój najnowszy nabytek, który całkowicie skradł moje serce.


Pure Color Envy Liquid Lip Potion od Estée Lauder to nic innego jak błyszczyk i szminka w jednym. Niby żadna nowość, ponieważ na rynku wiele jest tego typu produktów, ale dla mnie jest to coś odkrywczego, gdyż do tej pory takie wynalazki zupełnie mnie nie kręciły. Tak byłoby pewnie i z tym błyszczydłem, bo tamtego dnia nie miałam w planach zakupów kosmetycznych. Przechadzając się w drogerii z czystej ciekawości maźnęłam sobie to cudo na dłoni i przepadłam. Kolor, który wybrałam spośród 16 dostępnych (w Boots) spodobał mi się na tyle, że po załatwieniu wszystkich sprawunków wróciłam i go kupiłam. I był to mój najlepszy nieplanowany zakup ostatnich miesięcy. Bitter Sweet bo tak nazywa się mój kolor, jest zgaszonym odcieniem brudnego borda wpadającym w brąz, który uważam ładnie współgra z tonem mojej skóry. To kolor wyrazisty, kobiecy, który pozwala czuć się elegancko i seksownie.



Pure Color Envy Liquid Lip Potion ma bardzo wygodny aplikator, którego odpowiednio ścięty kształt przyjemnie i łatwo pokrywa usta. Gąbeczka aplikatora jest w środku pusta, ponieważ w tym miejscu zbiera się dodatkowa ilość produktu, która pozwala budować większe krycie i wzmacniać kolor. Aplikator pozwala precyzyjnie nanosić produkt bez ryzyka wyjazdu poza kontur, ale raczej nie obędzie się bez pomocy lusterka.



Pure Color Envy Liquid Lip Potion ma niesamowicie satynową teksturę, która rozprowadza się na ustach gładko i pokrywa je już za jednym pociągnięciem sztyftu doskonałym i wyrazistym kolorem. Pomimo że wykończenie jest satynowo-matowe formuła produktu ma wspaniale nawilżające właściwości i moich podatnych na pierzchnięcie ust absolutnie nie wysusza. Kolor jest bardzo intensywny, ale jego nasycenie można bez problemu kontrolować, krycie jest tutaj średnie do pełnego. Utrzymuje się na moich ustach przez kilka godzin, producent podaje że potrafi trwać aż do 8 i coś w tym jest, bo jeszcze nigdy nie miałam nic, co tak rewelacyjnie pozostawałoby na swoim miejscu nie tracąc przy tym na intensywności. Nawet po 5 godzinach usta mam nadal miękkie i nawilżone, co dla mnie jest ewenementem. Zwłaszcza, że tego typu lakiery do ust kojarzyły mi się z wysuszaniem warg, kosztem trwałości. A tutaj mile się zaskoczyłam, ponieważ nie sądziłam, że jest to produkt tak przyjazny ustom. Wiem, że może brzmieć to nieco sztucznie, ale ja naprawdę nie dopatruję się tutaj jakichkolwiek wad. Konsystencja jest bardzo kremowa, lekka, nie powoduje sklejania ust, nie uwydatnia suchych skórek. Nie ma mowy o wchodzeniu w zmarszczki, a tych na moich wargach wiele, bo jak wspominałam są one wąskie, mam za to pięknie podkreślony ich kontur. Nie tworzy plam, kolor schodzi z ust równomiernie. Umilaczem jest tutaj również zapach, który według informacji producenta został nasycony czerwoną porzeczką, mandarynkami oraz kwiatem jabłoni. Bardzo przyjemny nadaje całości szczególnej głębi. 
Jest to obecnie mój zdecydowany faworyt w kategorii produktów do ust, mam tutaj idealne wykończenie, rewelacyjną trwałość,  dawkę porządnego nawilżenia i śliczny intensywny kolor. I nic do czego mogłabym się przyczepić. Pure Color Envy Liquid Lip Potion to moje odkrycie roku, a takie przyjemności cieszą najbardziej. Już teraz rozmyślam nad kolejnym kolorem, nie wiem tylko na jaki się zdecydować?




 Cena: 20£(strona producenta) 25£(Boots)/139zł/30$
Pojemność: 7ml (na stronie Sephora.pl podają 6ml)

 Skład:

15 komentarzy:

  1. elegancko wyglądasz:)i tak wytrawnie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. kolor jest niesamowicie elegancki, wyglądasz bardzo stylowo :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo Ci do twarzy w tym kolorze!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak zobaczyłam kolor na aplikatorze troszkę się przeraziłam ale na twoich ustach wygląda pięknie. Pasuje ci ten kolor:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny odcień i do twarzy Ci w nim:)

    OdpowiedzUsuń
  6. również bardzo podoba mi się kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ładny kolor aż jestem ciekawa jakie są inne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ZAKOCHAŁAM SIĘ !!!! <3 Piękny odcień to za mało powiedziane !

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudowny kolor, choć cena skutecznie odstrasza. Pięknie Ci w tym odcieniu ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja od takich kolorów stronię, ale jak zwykle podziwiam u innych:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękna szmineczka też lubię takie kolory chociaż w nich wyglądam poważniej. Makijaż oczu nieziemski proszę napisz co masz na całej powiece i w zew, kąciku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem pewna ale obstawiam, że w zew. kąciku jest Mulch i Antiqued, a na całej powiece Arena :)

      Usuń

Serdecznie dziękuję Ci za komentarz.
Mam nadzieję, że odwiedzisz mnie ponownie.
Zaglądnij również na wobiektywiealeksandry.blogspot.com

 
template design by designer blogs