Strona Główna

Urban Decay, b6 Vitamin-Infused Complexion Prep Spray

środa, 23 września 2015


Mgiełka w sprayu B6 Vitamin-Infused Complexion od Urban Decay nie jest produktem niezbędnym w moim makijażu, pełni raczej rolę dodatku i to bardzo przyjemnego dodatku, o którym postanowiłam napisać kilka słów. Do podstawowych zadań tego produktu należą hamowanie wydzielającego się sebum, minimalizowanie widocznych porów oraz redukowanie zaczerwień. Producent zapewnia również, że mgiełka skórę dodatkowo nawilża, zmiękcza oraz dostarcza jej zasoby witamin i antyoksydantów. Główną rolę odgrywa tutaj oczywiście witamina B6, która pomaga kontrolować produkcję sebum. Nie mniej ważna jest obecność witaminy E, a także kory wierzby, naturalnego źródła kwasu salicylowego, który jak wiadomo walczy z wypryskami. Mgiełka jest wielofunkcyjna, można stosować ją jako element porannej pielęgnacji, przed wykonaniem makijażu, w trakcie dnia dla jego odświeżenia lub wieczorem przed wykonaniem zabiegów jak maseczki, kwasy itp. Nie ma przydziału dla konkretnego rodzaju cery, może zatem stosować ją każdy kto tylko ma na to ochotę.


Kupiłam ten produkt jako zastępstwo dla Fix+ z MAC i chociaż nie są to mgiełki pełniące identyczne funkcje, pomyślałam, że spray z Urban Decay może być ciekawą odmianą. Fix+ lubię za to jak rewelacyjnie zespala wszystkie warstwy makijażu oraz ''ściąga'' pudrowość, ale ponieważ szybko się zużywa, po jakiś 3 latach namiętnego korzystania, zdecydowałam się od niego odpocząć.
Buteleczka b6 jest tutaj identyczna jak w przypadku All Nighter Long-Lasting Setting Spray. Mamy wzorowo działającą pompkę, dwa wieczka, drugie pełni dodatkową rolę zabezpieczającą, różnicą jest naturalnie szata graficzna. Opakowanie b6 ma kolor grafitu z limonkową pompką, które poprzez matowe wykończenie lubi łapać odciski, ale za to nie wyślizguje się z ręki. Wykonane z plastiku nie ciąży w dłoni i świetnie nadaje się na wszelkie podróże.


Mgiełka równomiernie wydobywa się z butelki, ma bardzo lekką formułę, która niczym delikatna morska bryza przyjemnie otula twarz. Przed użyciem należy butelką trochę wstrząsnąć, a w trakcie aplikacji wymagane jest zamknięcie oczu (najprawdopodobniej ze względu na występujący w składzie alkohol). Produkt ładnie rozpyla się bez obecności dużych kropel, łagodnie osiadając na  twarzy, dostarcza uczucia odświeżenia, które jest bardzo odprężające. Nie powoduje wrażenia ciężkości, po kilku sekundach wnika w głąb skóry i rzeczywiście pozostawia ją miękką. Ma delikatny zapach, który toleruję, nie wywołuje on we mnie odurzenia, ale też nie odpycha, po prostu sobie jest. 
Głównie stosuję ten spray przed aplikacją makijażu, przeważnie już po nałożeniu kremu. Jeśli na przykład korzystam z kremu nawilżającego to zwykle delikatnie odciskam nadmiar tłustego filmu, który lubi się wtedy pojawiać, a jeśli używam Effaclar Duo+ to czynność tą pomijam, ponieważ nie ma takiej konieczności. Jak często wspominałam moja cera jest kapryśna, bardzo problemowa, ale kiedy stosuję spray b6 odnoszę wrażenie, że za jego sprawą jest ona uspokojona, a makijaż trzyma się znacznie lepiej. Nie wiem na ile jest to rzeczywistym wpływem tej mgiełki, a na ile całej reszty czynników składających się na całokształt mojego makijażu, ale uważam że coś jest na rzeczy. Ważne, że nie mam po niej wysypu nieprzyjaciół, więc spokojnie mogę stwierdzić, że mnie na pewno nie zapycha. Nawet dobrze kontroluje wydzielanie się sebum, ale nie wiem jak wyglądałoby to w przypadku cery tłustej, ponieważ moja taka nie jest. Produkt nie jest czymś niezastąpionym, spokojnie potrafię obejść się bez jego użycia, ale gdy już z niego korzystam czuję, że zrobiłam wszystko aby mój makijaż wygładał jak najlepiej i najzwyczajniej jest bardzo fajnym dodatkiem ;) Jeśli miałabym porównać ten produkt do Fix+ to uważam, że jest pomiędzy nimi wiele różnic. Mgiełka b6 zdecydowanie nie niweluje w takim stopniu efektu pudrowości jak Fix+, ale problem zręcznie potrafi ujarzmić. Natomiast dużo lepiej nawilża, bo nawet długo po wchłonięciu ma się miłe uczucie świeżości. Fajnie sprawdza się także w ciągu dnia, w celu odświeżenia makijażu, ale nie odczuwam konieczności stosowania jej jako elementu wieczornej pielęgnacji, także nie wypowiem się jakie są korzyści stosowania jej na noc, bo tego nigdy nie sprawdzałam. 
Mgiełkę lubię, ale gdyby nagle przestali ją produkować potrafiłabym obejść się bez niej, nie mniej jednak chętnie kupię ponownie.

Cena: 33$/22£
Pojemność: 118ml
Termin ważności: 24 miesiące od otwarcia

Skład:

8 komentarzy:

  1. WOW! Ciekawy produkt. Mam z UD tusz do rzęs, jest super, ciekawa jestem tego spreju.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z produktów UD jestem zadowolona, najwieksze doświadczenie mam z ich cieniami, które sa bardzo kremowe i mocno je lubię. Miałam też błyszczyk, który również wspominam pozytywnie. Zawiódł mnie trochę ich tusz do rzęs Perversion, ponieważ lubi robić mi brzydką pandę, ale resztę właściwości ma fajne ;)

      Usuń
  2. Pierwszy raz widzę ale nie sądzę żebym się kiedykolwiek na nią skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest to produkt niezbędny, ale pełni rolę bardzo przyjemnego dodatku ;)

      Usuń
  3. Ciekawe jak sprawiłaby się na cerze tłustej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety tego nie jestem w stanie przewidzieć. To trzeba wypróbować osobiście, wszystko zależy też od oczekiwań bo jak wiadomo nie wszyscy lubimy to samo ;) Ale ten spray ma między innymi na celu kontrolowanie wydzielanie się sebum, więc mógłby się sprawdzić ;)

      Usuń
  4. Widziałam go ! Ale kupiłam All Nighter Long-Lasting Setting Spray i w sumie korzystam z niego sporadycznie. Śmieszne jest to,że kiedy zawsze kiedy idę po Fix+ to go nie ma - tzn wersji miniaturowej bo chciałabym najpierw wypróbować a dopiero później zakupić pełnowymiarowy kosmetyk. Robiłam już z 10 podejść i zawsze Pani mówiła,że dopiero co się wykupił hah może dane mi będzie w końcu spróbować słynnego Fix+ ale bronię się przed większą wersją bo to spora butla ! Fajnie,że Tobie się sprawdza :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja b6 i All Nighter kupowałam w tym samym czasie, ponieważ chciałam coś odświeżającego i utrwalającego ;) Są to produkty z pozoru podobne ale jednak zachowuja się nieco inaczej. B6 przyjemnie skórę nawilża i ładnie trzyma makijaż, a All Nighter nieźle wydłuża jego trwałość. Czasami stosuję odydwa na raz, a czasami zamiennie, zależy jak długo będę miała na twarzy makijaż ;)
      Fix+ jest bardzo przydatny do niwelowania pudrowości, odświeżania oraz łączenia wszystkich warstw makijażu, ale nie przedłuża jego trwałości. Na początek mała butelka jest dobrym pomysłem. Może wreszcie uda Ci się go upolować, doskonale znam to uczucie gdy chodzi się po konkretną rzecz a jej wiecznie nie ma ;) Chyba, że znają Cie tam lepiej, to możesz zawsze poprosić żeby zostawiły Ci jedną sztukę, albo zamów przez internet ;)

      Usuń

Serdecznie dziękuję Ci za komentarz.
Mam nadzieję, że odwiedzisz mnie ponownie.
Zaglądnij również na wobiektywiealeksandry.blogspot.com

 
template design by designer blogs