Strona Główna

Soap&Glory, Sexy Mother Pucker, Gloss Stick, 3D Volume Lip Shine

piątek, 18 września 2015


Soap&Glory, Gloss Stick 3D Volume Lip Shine przypadkowo wypatrzyłam w Boots w sierpniu. To nic innego jak delikatnie koloryzujący balsam do ust w formie kredki, który od tradycyjnych produktów tego typu różni się pojemnością i rozmiarem opakowania. Producent kusi zapewnieniem, że nasze usta będą dzięki nim wyglądać na pełniejsze bez uczucia mrowienia. Z pośród 5 dostępnych kolorów ja wybrałam sobie dwa Pink-A-Boo i Purple Rain.



Pink-A-Boo jest bardzo delikatnym pastelowym odcieniem różu, dodającym twarzy dziewczęcego uroku. Idealny do dziennego makijażu, dla osób które lubią subtelnie podkreślone usta.
Purple Rain w opakowaniu wygląda na bardzo konkretny kolor głębokiej śliwki, ale na ustach jest dużo łagodniejszy.
Pigmentacja kredek do intensywnej nie należy, nasycenie koloru można z powodzeniem wzmocnić poprzez dokładanie kolejnych warstw, ale nie należy liczyć na mega wyrazistą dawkę koloru.



Kredki mają bardzo miękką, kremową formułę, a na ustach zachowują się jak odżywczy balsam. Dawka nawilżenia jest na naprawdę przyzwoitym poziomie, co wiąże się z dużym uczuciem komfortu. W trakcie aplikacji oprócz masełkowej konsystencji wyczuwa się znikomą obecność brokatowych drobinek. Widać je gołym okiem w tubce, jednak na ustach są niewidoczne. Kredki dostarczają pięknego efektu mokrej tafli, który może powodować optyczne złudzenie pełniejszych ust, ale nic więcej. Są wygodne w obsłudze, posiadają delikatny waniliowy zapach, który trąci nieco sztucznością, ale jest znośny. Niestety nie są wydajne, ponieważ lubią z ust szybko się ścierać, oprócz tego mają bardzo małą pojemność. Mają także tendencję do nierównomiernego schodzenia z ust, ale ponieważ nie posiadają nasyconego koloru nieprawidłowość ta nie jest bardzo widoczna. W każdym razie cena jest przystępna, dlatego nie żałuje, że się na nie skusiłam, a jak wiadomo w Boots często są promocje, więc można zgarnąć je w ofercie 3for2 ;) Idealnie sprawdzą się na co dzień, gdy chcemy mieć coś na ustach ale nie zależy nam na efekcie glamour, bez problemu zmieszczą się też w każdej małej torebce i  kieszeni.

Co sądzicie o tych produktach? Miałyście może już z nimi styczność?

Cena: 3.50£
Pojemność: 1.5g
Termin ważności: 36 miesięcy


Pink-A-Boo (i mój nieudany dziubek ha ha) 




 Purple Rain


23 komentarze:

  1. Podobają mi się kolory tych pomadek :)

    OdpowiedzUsuń
  2. fajnie tak delikatnie wyglądają usta z nimi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo z nimi nie sposób przesadzić właśnie przez to, że są takie półtransparentne ;)

      Usuń
  3. Śliczne mają kolory! Też je chce :) Obserwuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, super nawilżają usta ;)
      Miło mi, że postanowiłaś zostać na dłużej ;)

      Usuń
  4. szkoda, ze źle wyglądam we fioletach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też czasami nie do kończa dobrze czuję się w tym kolorze, ale makijaż to także zabawa kolorami, więc lubię eksperymentować ;)

      Usuń
  5. Pink-A-Boo idealna do dziennego makijażu!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najbardziej, ale do wieczorowego także, jeśli na przykład zrobimy fioletowe smoky eye ;)

      Usuń
  6. Purple Rain bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Och, brałabym Purple Rain! Świetnie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myslałam jeszcze o jednym kolorze, takiej fajnej pomarańczy ale na początek nie chciałam szaleć, podejrzewam że gdy je wykończę ( a nastąpi to szybko, bo mało ich w tubce) to wypróbuję właśnie wspomnianą pomarańcz ;)

      Usuń
  8. a ja mam Pink A Boo :)
    Purple Rain świetnie wychodzi na ustach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że jesteś z tej kredki również zadowolona ;)
      Purple Rain jest super!

      Usuń
  9. ładnie wyglądasz:) Fajny delikatny makijaż oczu:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pink-A-Boo jest piękny i bardzo Ci pasuje:) Makijaż oka --->♥
    Jaki masz podkład na twarzy? Przyznam, że bardzo mnie zainteresował, bo rewelacyjnie się w nim prezentujesz:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tutaj Becca Ultimate Coverage Complexion Crème, obecnie mój ulubiony podkład. Jest bardzo kremowy, ma świetne krycie a przy tym jest niezwykle lekki i nie wyczuwalny na twarzy. Plusem jest ogromny wybór kolorystyczny, minus to dostępność, ja kolor dobierałam przez internet i niestety trochę źle trafiłam. To znaczy na lato dobry, ale przed wakacjami musiałam go rozjaśniać Face&Body White ;)

      Usuń
    2. Widać, że to podkład doskonałej jakości:)

      Usuń

Serdecznie dziękuję Ci za komentarz.
Mam nadzieję, że odwiedzisz mnie ponownie.
Zaglądnij również na wobiektywiealeksandry.blogspot.com

 
template design by designer blogs