Strona Główna

Becca, Shimmering Skin Perfector, Opal

wtorek, 18 sierpnia 2015


Lubię gdy moja cera jest delikatnie rozświetlona, dlatego płaski mat już od dawna nie jest mile widziany na mojej twarzy. Wiąże się to także z rodzajem skóry jaki posiadam, a ta niestety jest sucha i nawet jeśli kombinuję z produktami bardziej matowymi kończy się to niezbyt korzystnie dla mojego wyglądu. Chrapkę na Shimmering Skin Perfector marki Becca miałam od zeszłego lata, ale posiadałam w tym czasie inne produkty rozświetlające i szkoda było mi kupować kolejny. Wolałam uzbroić się w cierpliwość, grzecznie poczekać i zużyć co trzeba było. Gdy już nadszedł czas zakupu dumałam nad kolorem, ponieważ nie miałam z produktem wcześniej styczności, a zamawianie przez internet niesie zawsze jakieś ryzyko złego dobrania odcienia (kosmetyki Becca nie są dostępne stacjonarnie w UK). Dla zainteresowanych Shimmering Skin Perfector dostępny jest w 5 atrakcyjnych odcieniach:
Pearl - który jest perłowo biały,
Moonstone -  barwy bladego złota,
Opal - to perłowy złoty opal, który wybrałam,
Rose Gold - to złocisty róż,
Topaz - jest perłowym złotym brązem.
Może jednak po kolei, czyli na początek czym jest Shimmering Skin Perfector. Krótko mówiąc jest to kremowy rozświetlacz mający płynną postać, Zawarte w nim pigmenty odbijające światło, mają podkreślać naturalne piękno cery i nadawać jej wyjątkowego blasku. Kosmetyk ma także dopasowywać się do naturalnego tonu cery nadając jej jedyny w swoim rodzaju efekt. Może być stosowany zarówno na twarzy jak i całym ciele. Jest to nie tylko kosmetyk kolorowy, ponieważ jednocześnie posiada wiele właściwości pielęgnacyjnych. Główne składniki takie jak witamina A, B, D i E tworzą osłonę przed szkodliwym działaniem wolnych rodników. Wyciąg z oczaru napina skórę, zmniejsza stany zapalne i zaczerwienienia. Z kolei wyciąg z aloesu łagodzi skórę, a olej z awokado jest świetnym przeciwutleniaczem i środkiem zmiękczającym.



Shimmering Skin Perfector został zamknięty w smukłym plastikowym opakowaniu wyposażonym w wygodną pompkę. Można z niej wycisnąć idealną ilość produktu, co jest świetnym rozwiązaniem ponieważ nic się nie marnuje. Buteleczka jest przezroczysta stąd doskonale wiemy jakie jest zużycie, napisy ograniczone zostały do minimum co tworzy prosty i klasyczny wygląd. Kosmetyk ma subtelny, przyjazny dla nosa zapach, który bardzo lubię.



Wybrałam kolor Opal, który wydał mi się najbardziej uniwersalny, chociaż rozpatrywałam jeszcze Moonstone oraz Topaz. Doszłam jednak do wniosku, że Moonstone idealnie sprawdziłby się porą zimową, a Topaz poza okresem letnim mógłby być za ciemny. A że na zakup decydowałam się na początku wiosny Opal był najlepszym wyjściem. Obawiałam się tylko, że sam kolor może za bardzo wpadać w różowe tony, ponieważ buszując po internecie trafiałam na różne rodzaje zdjęć. Odcień okazał się ciekawą mieszanką złotego koloru bursztynu z domieszką brzoskwini, ale moja żółtawa barwa skóry całe szczęście nie miała nic przeciwko takiemu połączeniu. Opal nie zawiera też żadnych brokatowych drobin, których trochę się obawiałam ponieważ w opisie występuje słowo ''perłowy''.




Shimmering Skin Perfector swoją konsystencją bardzo przypomina krem do twarzy. Jest gęsty, jednocześnie kremowy ale nie obciąża skóry. Jego delikatna formuła rozprowadza się na wybranych miejscach łatwo, wchłania się szybko i nie pozostawia lepiącej się warstwy. Rozświetlacz wspaniale łączy się ze skórą tworząc spójną całość i ne ma mowy o jakichkolwiek smugach czy odcinających się przejściach. Efekt jaki ukazuje się naszym oczom jest cudowną taflą i zarazem świeżym blaskiem bijącym od wewnątrz, dzięki któremu cera wygląda niesamowicie promiennie. Stopień intensywności rozświetlenia można z powodzeniem pogłębiać, ale jedna pompka w zupełności wystarcza na całą powierzchnię twarzy. Na zaznaczenie samych kości policzkowych potrzeba naprawdę odrobinę, co pompka precyzyjnie może wydobyć, ja jednak jestem zwolenniczką nakładania go na całą twarz. Z Shimmering Skin Perfector można korzystać w różnoraki sposób, świetnie sprawdza się zarówno w połączeniu z kremem do twarzy, fluidem czy jako baza. Wszystko zależy od indywidualnych upodobań. Ja najczęściej stosuję go jako bazę, po uprzednim nałożeniu lekkiego kremu, ponieważ produkt sam w sobie ma niezłe właściwości nawilżające, więc staram się cery za bardzo już nie obciążać. Podkład jaki nakładam po użyciu rozświetlacza to z reguły Becca Ultimate Coverage Complexion, który jest lekko matowy, ale po połączeniu z Shimmering Skin Perfector uzyskuję wykończenie idealne. Narzędzia jakimi dobrze aplikuje mi się rozświetlacz są dwa, Beauty Blender lub palce, z tym że głównie wybieram jajko, ponieważ tak jest wygodniej i szybciej. 
Kosmetyk ten jest fantastycznym rozwiązaniem dla fanek promiennej cery, które lubią blask bez nachalnych drobinek. Uniwersalność produktu daje nam wiele możliwości zastosowania, można z nim eksperymentować do woli, w tym przypadku nie ma sztywnych reguł. Rozświetlacz jest także szalenie wydajny. Ja z całą pewnością w przyszłości rozważę zakup odcienia Topaz oraz Moonstone, ponieważ Shimmering Skin Perfector podbił moje serce. Dostępny jest także w wersji kremowej w kompakcie oraz prasowanej. Każda z nich daje nieco inny efekt na twarzy, czyli dla każdego coś innego.

Używałyście produktów Becca z linii Shimmering Skin Perfector?
Co polecacie szczególnie? Jakie inne płynne rozświetlacze lubicie?


Cena: 41$/33£
Pojemność: 50ml
Termin ważności: 9 miesięcy od otwarcia

Skład:

14 komentarzy:

  1. Oh wow, thats shimmery!! Love the wonderful glow! <3

    Love, Colli
    www.tobeyoutiful.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oh yes, Opal is very beautiful and this product gives amazing glow ;)

      Usuń
  2. wow wow wow! cudo! przepieknie wyglada! cos dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie Kochana, pokochasz go już po pierwszym użyciu! Polecam gorąco, na pewno nie będziesz zawiedziona. Wspaniale rozpromienia cerę, bez efektu nadmiernego świecenia :))

      Usuń
  3. Na dloni przepieknie wyglada :) Ten ktory pokazujesz, chyba bylby za ciemny, ale przyjrze sie zaraz odcieniu Pearl, sadze ze by byl odpowiedni bardziej do mojej jasnej cery :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na dłoni dałam go trochę za dużo, ale chciałam żeby był widoczny na zdjęciu, bo to różnie wychodzi. Ale on naprawdę jest prześliczny, a na twarzy jeszcze bardziej ;) I sądzę, że odcień Pearl byłby idealny dla Ciebie Kochana, muszisz koniecznie przyjrzeć się mu się bardziej ;)

      Usuń
  4. Wygląda przepięknie szkoda, że w Polsce nie można go kupić

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja Droga nic straconego, możesz zamówić produkty Becca np ze stronki uk.spacenk.com, albo cultbeauty.co.uk sprawdziłam i wysyłają również do Polski :)

      Usuń
  5. Ciekawy produkt :) Jestem ciekawa jak sprawdziłby się u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli lubisz ładnie rozpromienioną cerę, albo chciałabyś do typowo matowego podkładu dodać trochę blasku to powinnaś polubić ten rozświetacz. Można stosować go także punktowo ;)

      Usuń
  6. Piękny kolor wybrałaś;) Zerknę jak prezentuje się Moonstone:)

    OdpowiedzUsuń
  7. wygląda ciekawie, choć sama wolę bardziej rozświetlające kulki do twarzy. ostatnio jestem bardzo zadowolona z tych kulek od skin79. diamond glow to się nazywa chyba :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ooooo ja też uzywam tych kuleczek diamond glow ze skinu79 :) bardzo ładny, delikatny efekt dają. taki jak lubię:)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję Ci za komentarz.
Mam nadzieję, że odwiedzisz mnie ponownie.
Zaglądnij również na wobiektywiealeksandry.blogspot.com

 
template design by designer blogs