Strona Główna

Soap&Glory, Archery 2-in-1 Brow Filling Pencil&Brush

wtorek, 7 lipca 2015



Soap&Glory Archery  2-in-1 Brow Filling Pencil&Brush to niemała grata dla brwiomaniaczek. O kredce tej mówi sie, że jest tańszym odpowiednikiem Anastasia Beverly Hills Brow Wiz. Sama kredki od ABH nigdy nie posiadałam, ale skoro Archery ma rzekomo być tzw. dupe to pomyślałam, że warto przekonać się o co cały ten szum. Ja hopla na punckie brwi nie posiadam i choć do idealnego kształtu im daleko,w niektórych miejscach mają ubytki, to mimo wszystko potrafię przeżyć i wyjść do ludzi nie podkreślając ich. Tak naprawdę mało eksperymentowałam dotychczas z produktami przeznaczonymi do ich upiększania. Zaczynałam od zwykłych cieni, potem po drodze przewinął się żel Gimme Brow z Benefit i zestaw z Esence, który służy mi po dzień dzisiejszy. Wszelkie kredki, farbki, pomady omijałam z obawy przed zrobieniem sobie niepotrzebnego kuku. Postanowiłam jednak spróbować czegoś nowego, bo z drugiej strony w końcu to tylko makijaż ;)


Kredka Archery dostępna jest niestety tylko w dwóch kolorach: Blondeshell oraz Hot Chocolate. Ta pierwsza przeznaczona jest dla jasnowłosych dziewcząt, natomiast druga dla wszystkich co posiadają włosy ciemne. Ja z racji iż jestem brunetką bardzo długo szukałam odcienia Hot Chocolate, a ponieważ wiecznie nie było go w szafach Soap&Glory, często było to powodem mojej frustracji. Któregoś razu zupełnie przypadkowo udało mi się upolować ostatnią sztukę dlatego też radość z zakupu była jeszcze większa. Hot Chocolate ma odcień średnio-ciemnego brązu, który może nie jest idealnie dopasowany do koloru moich brwi, ale nie odznacza się nienaturalnie więc pod względem wkomponowania źle nie jest. Wolałabym jednak aby kolor był trochę bardziej chłodny bowiem mam wrażenie, że czasami wybija ciepłe tony, lecz może to tylko moja wyobraźnia tak działa.


Kredka Archery jest dwustronna, na jednym końcu mamy wykręcany rysik natomiast po drugiej stronie znajduje się malutka szczoteczka, która dokładnie wyczesuje brwi. Opakowanie kredki samo w sobie jest leciutkie, czasami mam wrażenie, że łatwo można je złamać ( chociaż do zapałki jej daleko), dlatego staram się obchodzić z nią ostrożnie. Wcale jednak nie pieszczę się z nią jak z jajkiem ale bynajmniej nie rzucam też gdzie popadnie. Należę zresztą do osób, które rzeczy szanują i lubię gdy służą jako nowe jak najdłużej.



Dla osoby takiej jak ja, która nie ma żadnego doświadczenia z tego typu produktami do brwi, pierwsze podejścia wcale nie były zupełnie proste. Najbardziej obawiałam się, że brwi zamiast ładnie podkreślić, przerysuję i osiągnę sztuczny efekt. Kilka razy zajęło mi wypracowanie najdogodniejszej metody ale szybko przekonałam się, że posługiwanie się kredką wcale nie musi być straszne. Rysik dotykany opuszkiem palca wydaje się twardy natomiast w trakcie zaznaczania brwi okazało się jak kredka łatwo adaptuje się ze skórą. Nie trzeba dociskać jej za mocno chyba, że komuś naprawdę zależy na ostrym zaznaczeniu brwi, ja tymczasem wolę delikatne ruchy ponieważ łatwiej budować mi w ten sposób krycie. Aczkolwiek w przypadku gdy poniesie mnie artyzm lub niechcący zagalopuję się i efekt nie jest tym co zamierzałam wypracować, w prosty sposób szkody można naprawić dzięki szczoteczce. Wydawać mogłoby się, że jest ona zwykłym dodatkiem, ale to małe cudeńko rewelacyjnie wyczesuje nadmiar produktu z moich brwi. Sam produkt nie rozmazuje się w ciągu zwykłego dnia, ale czy sprawdziłby się w warunkach bardziej ekstremalnych nie wiem, ponieważ nie miałam okazji w takowych go testować. W każdym razie producent nie podaje aby był to kosmetyk wodoodporny, więc nie należy też tego od niego oczekiwać. Osobiście przekonałam się, że kredka do brwi wcale nie jest narzędziem niemożliwym do ogarnięcia, dlatego jeśli potrafiłam nauczyć się korzystać z niej ja, myślę, że każdy byłby w stanie. Najważniejsze to wiedzieć jaki efekt chcemy osiągnąć, a przy odrobinie praktyki brwi będą ładnie podkreślone. 

Brwi przed

Brwi po

 

Cena: 8£/9.36EU
Termin ważności: 6 miesięcy od otwarcia

Skład:

31 komentarzy:

  1. Ładny efekt. Ja się trzymam podkreślania brwi cieniem, nie wiem, czy kreską potrafiłabym nie przesadzić - przy moich brwiach mogłoby być łatwo o to...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To naprawdę nie jest takie trudne ;) Ja bardzo długo miałam uprzedzenia do takich produktów, co okazało się zupełnie niepotrzebne. Jak na amatorkę, szybko nauczyłam się korzystać z tej kredki i w przyszłości mam ochotę na testy pomady. Ale mój zestaw z Essence nadal lubię używać ;)

      Usuń
  2. moim zdaniem aqua brow mufe nic nie przebije :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tej farbki nigdy nie miałam. Wiem, ze ma liczne grono zwolenników ale mnie bardziej interesuje pomada ABH i to ją chcę zakupic w przyszłości ;)

      Usuń
    2. Też długo o niej myślałam, ale miałam kiedyś eyeliner maybelline w żelu i wiem, że taka konsystencja mi nie odpowiada i jest ciężka do rozprowadzenia a pomada ma podobną, więc nie wiem czy bym się z nią polubiła :) Mnie z ABH kusi Contour Kit, tylko, że ja jestem bladziochem w chłodnej tonacji więc nie wiem czy by mi pasowała, bo tam jest dużo ciepłych odcieni :)

      Usuń
    3. Contour Kit mnie także bardzo interesuje, ale póki co mam kilka odcieni Shaping Powder z Mac, które świetnie się sprawdzają i z nowym zakupem narazie się powstrzymuję. Zawsze możesz skomponować sobie własny Contou Kit bo ABH ma ogromny wybór indywidualnych pudrów, zarówno w chłodnej jak i w ciepłej tonacji. Polecam zerknąć na jej strone ;).

      Usuń
    4. Ale skomponowanie tych pudrów wg własnego uznania na stronie House Beauty niestety wyniosło by ponad 400 zł jak obliczałam, a mnie na aż tyle nie stać, a nie mam nikogo, kto mógłby mi go z zagranicy przywieźć, więc nie bardzo. Podstawowa wersja Light kosztuje ok 250-260 zł więc i tak więcej niż paleta jest w $ warta. A nawet jakbym chciała zamówić z amerykańskiej strony to tam w złotówkach chyba nie można płacić, a ja zawsze płacę przelewem pocztowym, bo konta w banku ani na PayU nie posiadam :)

      Usuń
    5. Niestety to prawda, że indywidualne dobranie odcieni cenowo wychodzi drożej. Z tego co piszesz najlepszym rozwiązaniem będzie dla Ciebie zakupienie wersji Light :) Natomiast pojedyncze wkłady są fajnym pomysłem bo w momencie wykończenia danego koloru łatwo go uzupełnić. Natomiast jeśli chodzi o płatność na stronie ABH to akceptują karty płatnicze albo PayPal.

      Usuń
  3. efekt końcowy mi się nawet podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Ekspertem nie jestem, ale staram się jak mogę żeby wyglądało ładnie ;)

      Usuń
  4. Bardzo ładny efekt!
    Ja zdecydowanie bardziej pewnie czuję się malując brwi cieniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieniem jest na pewno łatwiej i szybciej, ja również wolę tą metodę jednak kredka lepiej wypełnia mi braki w brwiach ;)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Nie miałam kredki z Benefit, ale bardzo lubiłam żel gimme brow :)

      Usuń
  6. Długo bałam się kredek, ale w zeszłym miesiącu kupiłam pierwszą i jestem bardzo zadowolona z tego, jak wyglądają brwi. U Ciebie efekt jest świetny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Ja też zawsze myślałam, że z kredką sobie nie poradzę, ale to wcale nie jest takie trudne wypełnić nią brwi. Jeśli chodzi o większe ubytki, kredka spisuje się znacznie lepiej niż cień do brwi ;)

      Usuń
  7. Bardzo podoba mi się efekt na brwiach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję:) Z tą kredką pracuje się super łatwo :)

      Usuń
  8. Bardzo ladny efekt... Wyrazny, ale nie przerysowany :) Masz sliczne brwi :) Ja zawsze do brwi uzywalam takiego brazowego cienia do powiek przeznaczonego, ale na brwi tez sie spisuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja od zwykłego cienia do powiek zaczynałam, a w zeszłym roku kupiłam zestaw do brwi Essence, który też bardzo lubię. Jednak różnica pomiędzy cieniem a kredką jest spora. Cień daje mi subtelny efekt, ale nie wypełnia ubytków jak kredka. W zależności od makijażu i czasu na jego wykonanie korzystam z tych rzeczy zamiennie ;)

      Usuń
  9. Zacznę od tego, że miałam tę kredkę i obecnie posiadam kredkę ABH, na takiej bazie śmiem twierdzić, że poza pomysłem na opakowanie oraz grubością grafitu podobieństwa się kończą. W S&G nie podobają mi się kolory, może gdyby powiększono paletę byłoby lepiej? Same właściwości też nie są takie, na jakie liczyłam. Co prawda nie mam "halo" na punkcie brwi, lecz lubię je podkreślać bo doceniam MOC tego zabiegu :) Wypróbowałam wiele produktów z różnym skutkiem. Najbardziej chwalę sobie Aqua Brow, kredkę Hourglass, żel z Bobbi Brown. Na pomady potrzebowałam wielu miesięcy, by je oswoić i dopiero za sprawą żelu z marki Gosh, który robi za "grunt" jest jako tako ;) Jednak nie sądzę abym kupiła je ponownie, kredka z ABH natomiast to strzał w 10-tkę. Brow Wizz zachwyciła mnie jakością oraz trwałością, oby tak dalej.

    Co do tego, co pokazałaś wydaje mi się, że mogłabyś być zadowolona z Brow Wizz. Pozostaje tylko kwestia dobrania koloru :) Dobrze sobie radzisz ze swoimi brwiami i nawet w wersji saute są wyraziste, a co za tym idzie, łatwiej je domalować/podkreślić :) Uzyskałaś efekt bardzo naturalny, a przede wszystkim spójny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję Ci Hexxano za tak przydatną informację. Ja na zakup Archery zdecydowałam się tylko i wyłącznie po licznych porównaniach do Brow Wiz. To prawda, że wybór kolorystczny jest ubogi, bo nie oszukujmy się, dwa odcienie to trochę mało. Nie mniej jednak cieszę się, ze potrafiłam nauczyć się korzystać z tej kredki i jak na pierwszy tego typu produkt jestem zadowolona. Twoje zdanie bardzo sobie cenię, dlatego chętnie wypróbuję Brow Wiz. I tak jak napisałaś wybór koloru nie będzie łatwą sprawą, ponieważ waham się między dwoma odcieniami, a i tak nie mam 100% pewności. Pozostaje być pomyślnej myśli, może wybiorę dobrze. Chcę także wypróbować pomadę, tylko tu też dumam nad odcieniem ;)

      Usuń
  10. Według mnie efekt jest bardzo dobry ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję :) Mnie także się podoba :)

      Usuń
  11. Świetny efekt :) chcę ją :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Wygląda ciekawie, chyba za jakiś czas się na nią skuszę :>

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo podoba mi się to, że uzyskałaś tą kredką naturalny efekt:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Słyszałam o niej dużo, ładny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  15. robi wrażenie :)

    http://syllenadagga.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Podoba mi się efekt :) Chciałabym wreszcie wypróbować jakiś kosmetyk z tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajny efekt. Ja używam cienia i jestem w sumie zadowolona

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję Ci za komentarz.
Mam nadzieję, że odwiedzisz mnie ponownie.
Zaglądnij również na wobiektywiealeksandry.blogspot.com

 
template design by designer blogs