Strona Główna

MAC, Mineralize Blush/ Róż Mineralny, Warm Soul

środa, 4 marca 2015


Pamiętam okres kiedy o Warm Soul, wypiekanym różu MAC było niezwykle głośno na zagranicznych You Tube'owych kanałach urodowych. Już wtedy zapragnęłam go na swoich policzkach ale wcale nie było łatwo mi go zakupić. Z moim szczęściem, zawsze kiedy nastawiałam się na jego przygarnięcie nie był oczywiście dostępny. A kiedy już trafił w moje łapki, do zaprezentowania go na blogu zabierałam się dłuuugimi tygodniami. Coś ostatnimi czasy nie mam zapału do tworzenia postów. Zdjęcia różnych produktów zalegają mi na dysku od miesięcy, przez co porobiłam sobie mały bałagan, a samo pisanie idzie mi opornie. W końcu jednak się udało i dziś oto Warm Soul ląduje jako główny bohater.



Linia mineralnych kosmetyków MAC przeszła w zeszłym roku sporą zmianę w wyglądzie opakowań, nie ominęło to również mineralnych róży nad czym mocno ubolewam, ponieważ ich nowy design słabo wpisuje się w moje gusta. Zdecydowanie odpowiadały mi stare obudowy, które były proste i jakby odrobinę bardziej klasyczne, natomiast te nowe wyglądają nieco dziwacznie (szczególnie opakowania mineralnych róży) i opornie się otwierają, co bywa irytujące. Wydaje mi się również, że sama formuła produktów też uległa małej zmianie. Róż nadal jest miałki, ale znacznie mocniej w trakcie aplikacji pyli się i jest bardziej suchszy jeśli porównam go do moich ''starych'' minerałów. Całe szczęście pigmentacja pozostała nienaruszona i nadal nie trzeba męczyć się podczas budowania koloru. Warm Soul to róż, który nikomu krzywdy nie zrobi, a więc nawet początkujące z makijażem osoby bez problemu będą z nim pracować i nie ma takiej opcji aby przesadziły w ilości. Łatwo nanosi się na pędzel, ale w moim odczuciu trochę lepiej trzyma się tych z włosia naturalnego.






Warm Soul ma prześliczny odcień, który producent opisuje jako beż ze złotą perłą, na mojej cerze wybijają się z niego również przebłyski brzoskwini, co zapewne związane jest z jej ciepłymi tonami. Róż pięknie wyglada na delikatnie opalonej cerze dlatego dużo bardziej lubiłam korzystać z niego latem, ale i zimą nie leży zapomniany. Lubię go za to, że jest bardzo neutralnym odcieniem z ciepłymi tonami, przez co pasuje do wielu makijaży i nigdy nie czuję się źle mając go na policzkach. Jest naprawdę ślicznym różem. Myślę, że większości typów urody powinnien pasować. Posiada on drobinki, które nie są natrętne, gdyż zostały zmielone na tak drobny pyłek, że na twarzy nie rzucają się w oczy, a bardziej odbijają światło, nadając policzkom zalotnego blasku i poświaty. Kolor nie jest nachalny i ładnie podkreśla policzki. Spotkałam się z głosami, że Warm Soul z tych już nowych opakowaniach minimalnie różni się odcieniem od wersji poprzedniej, że jest mniej brązowy. Z ciekawości przejrzałam trochę zdjęć na internecie w celu porówania i chyba coś jest na rzeczy, tak jakby stara wersja była nieco ładniejsza. Nie mniej jednak jest to róż, któremu warto przyjrzeć się w sklepie z bliska, bo jego kolor jest ciekawy.


Na moich policzkach Warm Soul prezentuje się mniej więcej tak jak pokazują zdjęcia poniżej, chociaż nie jest to kolor oddany w 100% . Winą jest światło które w dniu robionej ''sesji'' nie współgrało z moim aparatem i nie mogłam dokładnie ująć całości. Nie pokazywałam zdjęć całej twarzy ponieważ mam od jakiegoś czasu spore problemy z cerą (pryszcze hormonalne) i nie chciałam nikogo zniesmaczać. Za widoczne niedoskonałości przepraszam.




Cena:113zł/21£/27$
Pojemność: 3.2g


18 komentarzy:

  1. Też muszę się na niego skusić. Naprawdę ma śliczny odcień!

    www.lifestylerule.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. kolor mi się podoba, ale efekt wydaje się dość skromny, chyba nieco bym tam dołożyła ;p

    OdpowiedzUsuń
  3. Podoba mi sie ten odcien, mineralny roz z MAC jest na mojej liscie, musze sie na niego skusic w koncu...

    OdpowiedzUsuń
  4. Jest następny na mojej liście macowych róży ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. brakuje mi tego rozu do kolekcji! :) bardzo mi sie podoba i juz od dawna mam na niego ochote!

    OdpowiedzUsuń
  6. To dość bezpieczny kolor :-) Bardzo go lubię :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Boski jest! zdecydowanie mój ulubiony roz MACa <3
    jeszeli mialabym tylko 1 róz wybrac to to bylby on <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Na twarzy wygląda przepięknie, jestem pod wielkim wrażeniem.

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękny kolor, złota poświata przypomina mi róż z benefita :)

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzo ładny odcień, ale dla mnie trochę za dużo brokatu, choć na policzkach tego nie widać :)

    OdpowiedzUsuń
  11. jak ślicznie się prezentuje na twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ma piękne drobinki:) Już się zachwyciłam:) Ja bym go używała również na powieki:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam ten róż i go uwielbiam :))

    OdpowiedzUsuń
  14. Prześliczny! Jak muśnięcie wiosennego słonka na policzku :)
    Też nei znoszę tych nowych opakowań. Paskudne są :/

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję Ci za komentarz.
Mam nadzieję, że odwiedzisz mnie ponownie.
Zaglądnij również na wobiektywiealeksandry.blogspot.com

 
template design by designer blogs