Strona Główna

Urban Decay, Vice 3 Palette

poniedziałek, 12 stycznia 2015



Cienie to obok róży moja największa słabość. Mimo iż mam ich więcej niż nakazuje zdrowy rozsądek wciąż zachwycam się nowymi kolorami, czy to dostępnymi indywidualnie, czy skompletowanymi w gotowych paletach. Chcę więcej i więcej, choć i tak staram się nie powielać kolorów, które posiadam. Jak już kiedyś wspominałam, do moich ulubionych należą cienie Urban Decay oraz MAC ( posta na ich temat szykuję od dawna, ale kiepsko mi to idzie, jednak mam nadzieję, że wkrótce go skończę). Dziś mam do zaprezentowania jedną z palet firmy UD. Jest to limitowana paleta Vice 3, którą dostałam w grudniowym prezencie od Mikołaja. Seria Vice wychodzi co roku w okresie późnej jesieni (najpierw w USA a po kilku tygodniach pojawia się w Europie), ale mimo iż nazwa wskazuje że jest to trzecia paleta, tak naprawdę były ich do tej pory cztery ( w 2014 wypuszczono Vice LTD, którą ciężko szło upolować ze względu na bardzo ograniczoną ilość egzemplarzy). Palety Vice od słynnych Naked różną się tym, że posiadają bardziej kolorowe odcienie, których jest nie sztuk 12x1.3g a 20x0.8g. Posiadają oczywiście przeróżne wykończenia, zarówno matowe, satynowe, metaliczne czy z drobinkami. Do każdej palety Vice dołączony jest zawsze dwustronny pędzelek, którego i tutaj nie zabrakło, ale tym razem firma wprowadziła małą zmianę i sama kasetka jest cieńsza od swoich poprzedniczek, co czyni ją bardziej poręczną i dodatkowo nie ma ona żadnego zatrzasku, zamyka się na magnes. Dołączono również do palety bardzo ładny pokrowiec, w którym można ją przechowywać lub z powodzeniem przeznaczyć go np. na kosmetyczkę dla pędzli. Wracając jeszcze do wykończeń samych cieni. Z większością nie ma problemu, są porządnie napigmentowane, miękkie, dobrze się rozcierają i trwają na powiece cały dzień, ale kilka z nich obowiązkowo wymaga użycia bazy aby wydobyć kolor w pełni. Najgorzej pracuje się z cieniem Brokedown, który na swatchu prezentuje się pięknie, lecz osypuje się jak żaden inny z całej palety i ma najbardziej tępą konsystencję. Maty są tutaj nieco bardziej kredowe jednak ich masełkowa konsystencja ułatwia cały proces aplikacji, kilka z nich posiada mikro drobinki, których i tak nie widać na powiece. Podoba mi się, że w cieniach metalicznych i perłowych, które posiadają drobinki, brokat nie wędruje na wszystkie strony, ale kilka cieni może się osypać przy nakładaniu dlatego lepiej odpowiednio temu zaradzić wcześniej. Podsumowując, ja z palety Vice 3 jestem ogromnie zadowolona, zwłaszcza że większość cieni jest w tonacji ciepłej, a taką lubię szczególnie. Piękne kolory, z którymi pracuje się miło i przyjemnie, czego chcieć więcej.
Zapraszam na zdjęcia ;)


TRUTH - bardzo jasny, blady matowy róż
UNDONE - jasny matowy ciepły beż z mikro drobinkami
DOWNFALL - średni, bardzo ciepły matowy brąz
DTF - średnio ciemny szaro-brązowy mat z mikro drobinkami

DRAGON - ciepły,średnio zielony z perłowym blaskiem
FREEZE - jasny niebieski z metalicznym wykończeniem
HERIONE - matowy, głęboki granat z subtelnymi mikroperełkami
BROKEDOWN - ciepły, złoty brąz z domieszką oliwki o metalicznym wykończeniu

VANITY - średnio-ciemny, ciepły, śliwkowy fiolet z satynowym blaskiem
LUCKY - ciepła, metaliczna miedziana pomarańcz
REIGN - połyskujący średnio-ciemny bogaty satynowo złoty brąz
BOBBY DAZZLE - metaliczny,ciepły biały odcień z licznymi iskrzącymi drobinkami

ALIEN - średnio-jasny złoty, połyskujący róż przechodzący w brzoskwinię (trochę taki duochrom)
ALCHEMY - ciepła satyna, jagodowo różowa z czerwonymi podtonami
BONDAGE - połyskujący,ciemny, bardzo głęboki bordowy fiolet
SONIC -średni metaliczny czerwono pomarańczowa ciepły odcień

LAST SIN - metaliczny, jasny, ciepły, szampański beż
ANGEL - ciepły,średni brązowo-szary o połyskująco metalicznym wykończeniu
DEFY - ciemny, szaro-brązowy mat o chłodnym odcieniu
REVOLVER - delikatna satyna o szaro węglowym odcieniu ze srebrnym połyskiem

Swatche robiłam palcem bez użycia bazy, starając się oddać jak najbardziej rzeczywisty kolor cieni
TRUTH, UNDONE, DOWNFALL, DTF
DRAGON, FREEZE,  HEROINE, BROKEDOWN
VANITY, LUCKY, REIGN, BOBBY DAZZLE
ALIEN, ALCHEMY, BONDAGE, SONIC
LAST SIN, ANGEL, DEFY, REVOLVER

21 komentarzy:

  1. Chciałam ją! Niestety wszystkie się rozeszły jak świeże bułeczki Q__Q

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest zawsze najgorsze w limitowanych produktach, albo się uda upolować albo nie ;(
      Może uda Ci się wkrótce znaleźć coś o podobnej kolorystyce, buźka :*

      Usuń
    2. U mnie w Debenhams jeszcze leżą :-D

      Usuń
  2. błyszczą się przepięknie! widać, że są dobrze napigmentowane.

    OdpowiedzUsuń
  3. ładna kolorystyka, bardzo podoba mi się paletka ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolorki cudowne wprost jak dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo podobają mi się swatche, zachwycające kolory.

    OdpowiedzUsuń
  6. Fantastyczna paleta! Już widzę te makijaże... :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jaka ona ładna! Śliczne kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  8. No dobra, powiem wprost. Jest z Tobą cieniowo jeszcze gorzej, niż ze mną :D
    Ja trzymam się dzielnie postanowienia, coby nie kupować dużych palet a ponadto nie kupować palet,
    gdzie są kolory, których nigdy nie użyję. Wszystkie "kolorowe" cienie i palety, które miałam przehandlowałam - po prostu nie miałam okazji (ani chęci...), by ich używać.
    Dla mnie ta paleta mogłaby się ograniczyć do cieni z obrazka 1 i 5 - piękne neutrale!


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem - przyznaję to bez bicia :)) Tak szczerze, to dużo częściej sięgam po bardziej neutralne kolory, a Vice to jedyne palety jakie posiadam gdzie występują odcienie odważniejsze chociaż na mych oczach aż tak często nie lądują. Zawsze też usprawiedliwiam się tym, że dostałam te palety w prezencie, więc sumienie mam odrobinę czystsze ;) Ale i tak stwierdziłam, że w tym roku nowych cieni kupować nie potrzebuję, bo ilość tych które posiadam w zupełności mi wystarcza, zobaczymy czy wytrwam. Buziaki :* :*

      Usuń
  9. Kolory w tej paletce są przepiekne i choć nie lubię dużych palet to muszę przyznać, że ta jest ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wow, cudna jest,świetne kolory, duży wybór, ja kupiłam sobie electric.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Electric jest rewelacyjną paletą, ale dla mnie są to zdecydowanie za ''szalone'' kolory, których nie umiałabym używać. Nawet w takiej Vice nie na wszystkie kolory mam jeszcze pomysł ;)

      Usuń
  11. Myślałam nad nią ale szybko przegoniłam chiejstwo, uświadomiłam sobie, że sięgałabym tylko po neutralne kolory. Mam kolorystycznie szaloną Ammo, sięgam po nią tak czesto że nigdy ;-)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję Ci za komentarz.
Mam nadzieję, że odwiedzisz mnie ponownie.
Zaglądnij również na wobiektywiealeksandry.blogspot.com

 
template design by designer blogs