Strona Główna

L'biotica, Biovax, Intensywnie Regenerująca Maseczka Keratyna+Jedwab

czwartek, 27 listopada 2014


Pisałam niedawno o szamponie Biovax z Keratyną i Jedwabiem (recenzja tutaj), natomiast dzisiaj słów kilka o maseczce do włosów z tej samej serii. Zakupiłam ją niepewna efektów, ponieważ wszelkie odżywki i maski zwykle strasznie obciążały moje włosy dlatego zwyczajnie ich nie stosowałam. O maseczkach Biovax czytałam, że spisują się świetnie i mało kto na nie narzeka. Postanowiłam więc jakąś wypróbować, czemu by nie. Wybór serii z keratyną nie był przypadkowy, gdyż moim włosom często potrzebna jest regeneracja i odbudowa, a producent zapewnia o jednym i drugim.

Informacje producenta:

Maseczkę zakupiłam w zestawie z termocapem i jednorazową saszetką serum wzmacniającym z witaminą A i E. Czepek, mimo że zwykły, niczym się nie wyróżniający, okazał się bardzo przydatny. Samo opakowanie kosmetyku jest bardzo szczelne, ale ma trochę niewygodne otwarcie, które zamyka się dosyć ciężko. Na szczęście jakoś to poskromiłam. Konsystencja maseczki należy do gęstej, ale bardzo łatwo nabierającej się na dłonie, jest niezwykle kremowa, również bez problemu produkt rozprowadza się na włosach, szybko je pokrywając. Pachnie delikatnie, przyjemnie, ale zapach na włosach za długo się nie utrzymuje.


Producent zaleca stosować maseczkę na umyte, osuszone ręcznikiem włosy, poprzez wmasowanie jej w czuprynę oraz skórę głowy. Następnie dla uzyskania efektu intensywnej regeneracji i odżywienia należy nałożyć dołączony termocap i pozostawić maskę na 15 minut lub dłużej. Dla podtrzymania ciepła można dodatkowo owinąć głowę ręcznikiem. Z racji tego, że moje doświadczenia ze stosowaniem masek są bliskie zeru, robiłam tak jak proponował producent. Nie wiedziałam jedynie jaką ilość maski mam na włosy nakładać, ale szybko metodą kilku prób i błędów, ogarnęłam temat. Nie wiem jak to jest u Was, ale mnie spokojnie wystarcza mała ilość (mam włosy do ramion), ponieważ zbyt dużo maseczki niepotrzebnie obciąża moje włosy. Wypłukiwanie jej po całym zabiegu nie sprawia problemów, ciepła woda szybko i skutecznie ją wymywa i nie mam potrzeby korzystania z pomocy szamponu. Już w czasie zmywania maski czuć, że włosy są niesamowicie miękkie i śliskie. Potem jest tylko lepiej, czyli same ochy i achy. Włosy rozczesują się za pierwszym pociągnięciem szczotki. Po wysuszeniu są wspaniale lśniące i gołym okiem można zauważyć jak maska świetnie je wygładziła. Fryzura nabiera lekkości, włosy są cudnie jedwabiste oraz sypkie, czego zupełnie się nie spodziewałam. Ale to tylko przez złe doświadczenia z przeszłości. Włosy nie zyskują spektakularnej puszystości, nie są też oklapnięte i smętnie sterczące. Mimo, że korzystam z niej raz w tygodniu, efekty na moich cienkich włosach są zadowalające i nie potrzebuję częstszych aplikacji. Co prawda producent zaleca używać jej co 3-5 dni, jednak dla moich włosów jest to zbyt wiele. Rezultaty można zaobserwować nawet po jednorazowym stosowaniu, co w moim przypadku jest świetną sprawą, ponieważ bywa, że zapominam o niej i przerwy robię nawet na 10 dni. Najważniejsze jednak, że moje włosy lubią tą maseczkę i w przeciwieństwie do szamponu z serii Keratyna+Jedwab, śmiało stwierdzić mogę, że jest to znakomity produkt.
Dzięki tej masce, moje złe wyobrażenie o tego typu produktach nareszcie zostało zniwelowane. Teraz mam ochotę na więcej, ale wiem, że nadal muszę uważnie wybierać produkty. Gdy dodam do tego jeszcze regularność w stosowaniu, moje włosy powinny zawsze prezentować się nienagannie. Polecam tą maseczkę każdemu kto ma włosy przesuszone i wymagające odżywienia oraz regeneracji. Powinna sprostać wyzwaniu, moje włosy w każdym razie świetnie odbudowuje.

Miał ktoś tą maseczkę do włosów?
Jakie inne maski Biovax polecacie?

Cena: 13.99zł
Pojemność: 250ml

Skład:

24 komentarze:

  1. ja zraziłam się do Biovaxa po bublowym szamponie, ale może maseczka sprawdzi się lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja przygoda z szamponem z tej serii początkowo świetna, powoli zamieniała się w coś zupełnie innego, ale i tak cieszę się, że mogłam wypróbować zarówno maseczkę jak i szampon. Narazie 1:0 dla tego pierwszego ;)

      Usuń
  2. Ja zdecydowanie polecam wszystkie produkty Biovax, jeszcze żaden mnie nie rozczarował.

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie się nie sprawdziła - miałam problemy z rozczesywaniem włosów :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to szkoda :( Ja z rozczesywaniem nie mam najmniejszych problemów. Włosy momentalnie poddają się szczotce i nie ma mowy o jakimkolwiek plątaniu :)

      Usuń
  4. Ja - jeśli chodzi o saszetki miałam wszystkie rodzaje tych masek, oprócz tej dla ciemnych włosów i najlepiej u mnie sprawdziła się ta biała Biovax + mleczne proteiny.Także kupiłam pełnowymiarowe opakowanie. Z tej niebieskiej aż tak nie byłam zadowolona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy kupowałam swoją maskę i szampon to nie pamiętam aby w skeplie mieli tą białą, a muszę przyznać, że brzmi bardzo ciekawie. Chetnie bym ją wypróbowała, trzeba będzie czekać na wizytę rodziny, to może mi ją przywiozą :)

      Usuń
  5. Tej wersji jeszcze nigdy nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli lubisz stosować maski do włosów mogę Ci tą gorąco polecić, jest świetna :)

      Usuń
  6. u mnie te maski niestety nie zdają egzaminu, nic nie robią z moimi włosami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykro mi, że się nie sprawdzają, zawsze to w jakiś sposób wydawanie pieniędzy w błoto. Mam natomiast nadzieję, że masz swoje ulubione maseczki do włosów :)

      Usuń
  7. nie lubię masek do włosów, mam jedną z Kallosa i sprawdza się ok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nigdy za nimi nie przepadałam,ale to tylko przez złe doświadczenia z przeszłości, gdzie kompletnie nie zdawały one egzaminu na moich włosach. Ta z Biovax sprawiła, że się przekonałam do takich produktów i nabrałam ochoty na zakup innych :)

      Usuń
  8. U mnie znowu skóra dziwnie reaguje na te maski biovax.. i choć aplikuje na 2/3 długości to i tak powstaje jakaś reakcja uczuleniowa.Dlatego już nie używam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj niedobrze, ciekawe czym może to być spowodowane? Ja na szczęście nigdy nie miałam takich problemów z żadnym produktem do włosów, ale nigdy nic nie wiadomo :)

      Usuń
  9. nie znam firmy to dlatego ze u nas jej nie ma ;D
    poniewaz mam bardzo krótkie wlosy to masek az tak nie uzywam :) bo nie musze :) jak sie tak bardzo upre to wcieram sobie olej kokosowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olej kokosowy jest moim ulubieńcem do zmywania makijażu. Robiłam już wiele podejść aplikując go na włosy, ale prawie zawsze, mimo że nakładam tylko małą łyżeczkę i tak nie mogę go później wypłukać z włosów. A co najdziwniejsze miałam kiedyś Vatikę i była to cudowna wcierka, a przecież też zawera olej kokosowy :)

      Usuń
  10. Uwielbiam tą firmę, wszystko co do tej pory miałam sprawdzało się u mnie świetnie :)!♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! Cieszę się, że ich produkty tak dobrze działają na Twoich włosach :) Ja miałam tylko szampon i maskę i na razie jest pół na pół :)

      Usuń
  11. Polecam Ci tą brązową z olejami oraz tą do włosów blond :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję Ci moja Droga za sugestię, będę pamiętać o tych wersjach :)

      Usuń
  12. Kiedyś lubiłam te kosmetyki, ale po organowej serii nie mam już na nie ochoty.

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam, niestety obciążała mi włosy :( Ostatnio zakochałam się w masce do włosów VICHY, jak nie przepadam za tą firmą to maska mnie urzekła :) Włosy takie miękkie, dobrze się układają, piękny zapach po porostu cudo :) chyba niedługo jakąś recenzję napiszę :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję Ci za komentarz.
Mam nadzieję, że odwiedzisz mnie ponownie.
Zaglądnij również na wobiektywiealeksandry.blogspot.com

 
template design by designer blogs