Strona Główna

Flos-Lek Żel ze świetlikiem lekarskim i herbatą do powiek i pod oczy

poniedziałek, 27 października 2014



Żel od Flos-Lek ze świetlikiem lekarskim i herbatą do powiek i pod oczy, był zakupem pod wpływem zachęcających recenzji na innych blogach. Dawno temu miałam styczność z bodajże żelem arnikowym tej firmy, który miał za zadanie redukować sińce i sprawdzał się w tej roli nawet dobrze, ale nawilżenie dawał zerowe. Moje nastawienie do produktów firmy, było od tamtej chwili dosyć sceptyczne, jednak liczne pozytywne opinie na temat żeli Flos-Lek sprawiły, że powoli zaczęłam wykazywać nimi coraz większe zainteresowanie. Ponieważ cena nie należy do wygórowanych, latem zakupiłam dwa, jeden ze świetlikiem lekarskim i herbatą oraz drugi ze świetlikiem lekarskim i rumiankiem. Pierwszy już wykończyłam więc czas na moje spostrzeżenia.


Żel ze świetlikiem lekarskim i herbatą przeznaczony jest do pielęgnacji skóry okolic oczu, zwłaszcza u osób ze skłonnością do podrażnień i porannych podpuchnięć. Jego zadaniem jest niwelowanie objawów zmęczenia, łzawienia, pieczenia okolic oczu, spowodowanych warunkami atmosferycznymi, przebywaniem w suchych pomieszczeniach i brakiem snu. Moje powieki są bardzo wrażliwe, a podpuchnięcia nie są mi obce, gdyż i tak wory pod oczami towarzyszą mi już od niepamiętnych czasów. Dla kogoś borykającego się z tym upierdliwym problemem od tylu lat, każdy kosmetyk oferujący choć odrobinę redukcji, wydaje się być warty przetestowania. Nie pokładałam w żelu Flos-Lek wielkich nadziei, ponieważ był to zakup głównie z ciekawości, ale wcale nie okazał się taki zły.


Zamknięty w małym plastikowym pojemniczku z dodatkową foliową osłonką, żel trzymany przeze mnie był w lodówce, tak jak zaleca producent. Miało to zwiększyć jego skuteczność, jednak muszę stwierdzić, że uczucie chłodzenia nie było jakieś nadzwyczajne, może to za sprawą jego konsystencji, ale nie jestem pewna. W każdym razie oczekiwałam dużo większego doznania orzeźwienia. Sama formuła nie jest typowo żelowa jak wskazuje nazwa specyfiku. Na początku nieco bardziej zbita, z biegiem czasu wydawała się coraz bardziej wodnista, co było trochę dziwne. Żel zawsze zakręcałam dokładnie, więc nic nie miało prawa dostawać się do środka, ale mimo to, konsystencja z biegiem czasu stawała się delikatnie rozrzedzona. Gdy zobaczyłam, że ważność od otwarcia, przy pojemności 10g, wynosi tylko trzy miesiące byłam przekonana, iż nie zużyję go przed upływem terminu. Myliłam się. Ze względu na formułę, produkt nie był wcale taki wydajny jak typowe kremy pod oczy. Zużywał się zatem szybko, ale może też dlatego, że moja skóra w tych okolicach chłonie wszelkie mazidła jak gąbka. W każdym razie po dwóch miesiącach już go nie było. 


Owy żel ze świetlikiem i herbatą swoje zadanie spełniał, ale moich opuchnięć nie redukował całkowicie. Zaznaczam również, że jeszcze żadnemu specyfikowi się to nie udało. Jedne radzą sobie z tym lepiej, inne wcale. Żel Flos-Lek należy do takich przeciętniaków, coś tam robi, jednak bez większych zachwytów. Bywały dni gdy spisywał się lepiej, ale zdarzało się, że w gorszych chwilach nie potrafił sprostać zadaniu. Dużo większe rezultaty widoczne były na moich powiekach, aniżeli na skórze pod oczami. Jego zadaniem miała być dodatkowa pomoc przy niwelowaniu pieczenia oraz podrażnień, co zdarza mi się od czasu do czasu,ale nie zaobserwowałam takowej. Z kolei pomagał po nie przespanych nocach, poprzez dostarczanie uczucia ulgi i ukojenia. 
Produkt o tyle ciekawy, że mogłam stosować go w duecie z innym kremem pod oczy, a nie powodowało to obciążenia tej delikatnej okolicy. Musiałam kilka razy się w ten sposób wspomagać, ponieważ nawilżenie jakie zapewniał do szalonych nie należało. Przy skórze normalnej możliwe, że zaspokajałby te potrzeby, ja jednak mam pod oczami Saharę, więc wymagam więcej. Aha i współgrał także z korektorem.

Nie uważam, że jest to produkt, po który każda osoba musi koniecznie sięgnąć, ale dla tych co borykają się z problemami opuchniętych okolic oczu, wart jest rozpatrzenia. Tym bardziej, że cena nie powala, a i z dostępnością problemów również nie ma. Podejrzewam, że drugi który posiadam, ten ze świetlikiem i rumiankiem spisze się podobnie, dlatego na razie wstrzymałam się ze stosowaniem go. Teraz na dzień używam rozświetlającego kremu z Tołpy, a na wieczór Clinique All About Eyes Rich. gdy zużyję, recenzję pojawią się na pewno :)

Stosowałyście żele Flos-Lek? Które są waszymi ulubionymi?


Cena: ok 7zł
Pojemność: 10g
Ważność: 3 miesiące od otwarcia

Skład:

31 komentarzy:

  1. Miałam ten żel, ale w tubce. Wydaje mi się, że to jest ten sam kosmetyk. Recenzję też zrobiłam, ale tak w sumie to dalej mam do niego mieszane uczucia. Raz chcę go odkupić, bo był lekki, drugim razem już daję sobie spokój, bo niedostatecznie nawilżał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje odczucia są podobne, żel nie zachwycał w jakiś szczególny sposób, czasami coś delikatnie niwelował, ale nie na długo ;) Raczej już nie powrócę do niego, ale mam jeszcze jeden w zapasie i będę musiała kiedyś zużyć.

      Usuń
  2. Lubie produkty ze swietlikiem lekarskim :) sa naprawde bardzo dobre
    Ciekawy zel :) musze go sobie zapisac :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie niby są dobre, jednak nie wszystkie jednakowo. Ten był z dodatkiem herbaty, a mam jeszcze jeden z rumiankiem i ciekawi mnie czy będzie taki sam czy może ciut lepszy ;)

      Usuń
  3. To były pierwsze produkty pod oczy jakie zaczęłam stosować :) Najbardziej lubiłam wersję ze świetlikiem i babką lancetowatą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tej wersji jeśli dobrze pamiętam nie widziałam w sklepie, ale może się mylę. Żele Flos-Lek są rzeczywiście dobre na początek przygody z pielęgnacją, ale dla bardziej wymagającej skóry już się tak nie sprawdzają ;)

      Usuń
  4. U mnie te żele flos-lek kompletnie się nie sprawdzają...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też jakoś nie powalają z nóg, ale czasami coś tam się działo ;)

      Usuń
  5. Kiedyś często sięgałam tego typu żele, nie wiem czemu o nich zapomniałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli się sprawdzały może warto do nich powrócić, na to nigdy nie jest za poźno ;)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Jest lekka, co bardzo sobie cenię, ale z czasem robiła się nieco wodnista ;)

      Usuń
  7. ja muszę wypróbować ten co mam - taki w tubce, ale jak ten pomaga na opuchnięcia to też muszę kupić!

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie miałam. Ale znając życie pewnie kiedyś kupię bo uwielbiam nowości :D Na razie jednak muszę się zająć moimi zapasami :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Odpowiedzi
    1. Jeśli lubisz żele Flos-Lek to wypróbuj, może przebije dotychczasowe, które używałaś ;)

      Usuń
  10. Bardzo duzo dobrego slyszalam o zelikach tej marki :) Zdziwil mnie jednak okres waznosci!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie trzy miesiące to krótki okres przydatności, szczególnie, że przeważnie w innych kremach wynosi on 6 miesięcy. Dobrze, że i tak dało się go zużyć szybciej ;)

      Usuń
  11. miałam go, ale jak dla mnie żele flos lek sa zbyt słabe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, ich działanie do najlepszych nie należy ;)

      Usuń
  12. u mnie nie sprawdzają się te żelowe konsystencje w Flos-lek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykro mi. A jakie są Twoimi ulubionymi? ;)

      Usuń
  13. Dawno temu miałam ten żel i go całkiem lubiłam :) w sumie chyba do niego wrócę, bo coś takiego by się teraz mojej skórze przydało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tych żelach fajne jest to, że wystepują w różnych wersjach ;)

      Usuń
  14. po oczy używam moją odzywkę nanobase i ona w zupełności zaspokaja moje potrzeby :-) Kiedyś stosowałam świetlik w tubce ale na powiekę górną..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie słyszałam o Nanobase ale nazwa na tyle mnie zainteresowała, że sprawdziłam sobie w internecie ;) Bardzo ciekawy kosmetyk ;)

      Usuń
  15. Sporo o tych żelach się co jakiś czas informacji pojawia to tu, to tam, ale ja nigdy ich nie miałam. Może jak urodzi się nasz Ouerworodny i zacznę niedosypiać to zaczną być mi potrzebne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie to idealny moment na przetestowanie żeliku w warunkach ekstremalnych ;)

      Usuń
  16. miałam ten żel tylko w tubce, nie sprawdził się niestety, zero efektów użytkowania

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję Ci za komentarz.
Mam nadzieję, że odwiedzisz mnie ponownie.
Zaglądnij również na wobiektywiealeksandry.blogspot.com

 
template design by designer blogs