Strona Główna

Farmona Odżywka Jantar do włosów i skóry głowy

wtorek, 7 października 2014



Naczytałam się o słynnej na wielu blogach wcierce do włosów Jantar tak wiele, że sama chciałam przekonać się na własnych kudełkach jaki rezultat osiągnę stosując ten preparat. Spotykałam się z opiniami, że nowa wersja ( którą używam i ja) jest o wiele gorsza od starej. Ile ludzi tyle opinii, dlatego też ciekawiło mnie czy stanę się fanką czy przeciwniczką wcierki.
Według producenta odżywka Jantar ma hamować wypadanie włosów, stymulować ich wzrost i odżywianie. Zawarte w niej składniki takie jak aktywny biologiczny wyciąg z bursztynu oraz witaminy A, E, F i d'pantenol mają zapewniać prawidłowy przebieg procesów fizjologicznych skóry głowy, jej regeneracji i odżywiania. Systematyczne stosowanie ma poprawić metabolizm i dotlenienie cebulek włosów oraz łagodzić podrażnienia.Włosy mają stawać się wyraźnie grubsze, lśniące i odporne na uszkodzenia.


Odżywkę stosowałam według zaleceń producenta przez trzy tygodnie, wmasowując ją codziennie w skórę głowy bez spłukiwania, potem robiłam tydzień przerwy i ponawiałam kurację. Widoczne na zdjęciach zużycie nastąpiło po stosowaniu preparatu przez 7 tygodni kuracji. Nie wiem czy to dużo czy mało, moim zdaniem nie najgorzej. Martwiłam się, że po wtarciu odżywki, włosy staną się przetłuszczone lub coś koło tego ale na szczęście nie miała ona wpływu na pogorszenie ich stanu. Włosy nadał były świeże i czyste. Wcierka bardzo szybko się wchłaniała. Przeważnie pozostawiałam ja na ok cztery godziny, a potem normalnie myłam głowę. W piątek i sobotę nakładałam ją na całą noc.
Teraz czas na moje spostrzeżenia. Wiele osób potrafiło cieszyć się zauważalnymi rezultatami już po pierwszych trzech tygodniach kuracji. Ja natomiast po siedmiu, tak szczerze nie zauważyłam nic szczególnego w zmianie moich włosów. Żaden wysyp ''baby hair'' nie nastąpił, włosy jakie były jakie pozostały. Nie wiem czy przez ten czas rosły szybciej ponieważ ich nie mierzyłam, a że nie farbuję swoich włosów nie mogłam tego stwierdzić po widocznych odrostach. W każdym razie nie wydaje mi się aby ich porost gwałtownie wzrósł. Producent zapewnia również o wzmacniających właściwościach preparatu. Ja co prawda kłopoty z wypadaniem włosów mam od czasu do czasu, jednak przed zastosowaniem odżywki nie cierpiałam na ich dramatyczny ubytek. Natomiast po ok. 5 tygodniach kuracji zaobserwowałam, że na mojej szczotce do włosów znajduje się ich znacznie więcej niż przed. Pomyślałam: nie panikuj, może to ogólne osłabienie organizmu, nie mające nic wspólnego z tą odżywką. A, że jej zadaniem jest zahamowanie wypadania włosów postanowiłam dać jej szansę. Niestety polepszenia nie było, zamiast tego na szczotce każdego dnia gościły przerażające ilości włosów. W związku z tym, że moja czupryna zamiast robić się bujniejsza zaczynała iść raczej w przeciwną stronę po 7 tygodniu zaprzestałam stosowania tego preparatu.


Ze spraw technicznych. 
Butelka wykonana jest z ciężkiego szkła, ma klasyczną formę, miłą dla oka. Dozownik to coś w stylu dziurki-niekapka, aby wydobyć płyn należy butelką wstrząsać kilka razy, nie za mocno żeby nie porozlewać wylatujących kropelek. Ja bardzo szybko wyrobiłam sobie sposób wydobywania produktu, nie było to dla mnie większym problemem.
Zapach odżywki jest niezwykle męski, kojarzy mi się z wodą kolońską mojego wujka, którą pamiętam z czasów dzieciństwa. Niemniej jednak z łatwością jest do zniesienia. Na włosach nie utrzymuje się za długo, a przynajmniej nie jest wyczuwalny dla innych.
Konsystencja jest wodnista.

Myślałam, że odżywka Jantar  chociaż odrobinę wpłynie na zagęszczenie mojej czupryny lecz niestety nic takiego nie miało miejsca. Ma niestety ogromny minus, którym jest wzmożone wypadanie moich włosów, co niezmiernie mnie rozczarowało, ponieważ miała hamować ten  proces, a nie go zwiększać. Plusem z kolei jest przedłużona świeżość włosów i spowolniony rozwój ich przetłuszczania się. Podczas stosowania nie odczuwałam żadnego pieczenia ani swędzenia skóry głowy. Nie zaobserwowałam także żadnych podrażnień
Mam jeszcze pozostałe 3/5 butelki produktu ale narazie nie spieszy mi się do wznawiania kuracji, ponieważ jest coś w tej odżywce, czego moje włosy nie lubią i jawnie to okazują. Teraz zmuszona jestem powrócić do kuracji Ell-Cranelem, który już kilka razy ratował moje włosy w sytuacji  kryzysowej.


 Cena: ok 13zł
Pojemność: 100ml

Skład:

29 komentarzy:

  1. U mnie po użyciu chyba prawie dwóch butelek pojawiły się baby hair.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie jestem w stanie wykończyć jednej, przez zły wpływ odżywki na kondycję moich włosów, więc raczej nie będę łudzić się, że może ona przynieść mi jakieś korzystne rezultaty po zużyciu dwóch. Widocznie nie dla mnie ten produkt :/
      Fajnie, że u Ciebie się sprawdziła :))

      Usuń
  2. Nie słyszałam o niej wcześniej, ale skoro nie jest fajna to chyba dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli miałyby dotknąć Cię takie skutki jak mnie to może i dobrze, że nie trafiłaś na ten środek. Ręczę, że nie masz czego żałować ;)

      Usuń
  3. Miałam ją kiedyś, przyjemna dla skóry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak efekty, miała jakiś wpływ na zagęszczenie włosów czy nie bardzo? Jestem ciekawa ;)

      Usuń
  4. O też ją zakupiłam, u mnie efektów brak, nie pomogła i nie zaszkodziła, tylko skóra głowy swędziała.
    Nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie odczuwałam swędzenia głowy, ale wolałabym już to zamiast nasilonego wypadania włosów, które mnie dotknęło :(

      Usuń
  5. u mnie po tej wcierce miałam takiego jeża na głowie, jak po niczym innym! <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie mam zamiar wypróbować ją w przyszłości :). Szkoda, że u Ciebie się nie sprawdziła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coż poradzić, liczyłam na chociaż minimalnie wzmożone pojawianie się nowych włosów, a nic takiego nie nastąpiło. Trzymam kciuki, żeby u Ciebie spisała się znacznie lepiej ;)))

      Usuń
  7. używałam jakiś czas temu i bardzo się z nim polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, szkoda że i mnie nie było dane przeżyć z tą odżywką miłej przygody :(

      Usuń
  8. Dołączam się do Klubu Tych, Którym Jantar Nie Pomógł.

    3 tyg. + tydzień przerwy + tydzień - potem rzuciłam, bo niepokoiła mnie liczba włosów na szczotce.
    Zero pozytywnych efektów na włosy, co gorsza też miałam wrażenie, że wychodzi ich więcej, niż przed kuracją :/ Dokładnie, jedyny plus to przedłużanie świeżości włosów, lepiej też mi się rozczesywały, ale to można osiągnąć innymi metodami, które nie powodują zwiększonego wypadania...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie witam nowego członka stowarzyszenia Jantar Nie Dla Mnie ;)))
      Powoli doprowadzam stan moich włosów do normalności i dumam co zrobić z pozostałą ilością tej dziwnej odżywki. Chyba ją wyleję, bo nie zamierzam przechodzić przez ten koszmar ponownie. Albo podsunę mężowi, może się skusi ;)

      Usuń
  9. U mnie efekt był dokładnie taki sam, obecnie walczę z wypadaniem włosów.. A do Jantar nigdy nie powrócę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam Ci spróbować Ell-Cranel. Mnie pomaga zawsze gdy włosy sypią się z głowy garściami, rozglądnij się za tym preparatem, może i tobie pomoże :)

      Usuń
  10. do tej pory u mnie się sprawdzała i nawet lubię tę wcierkę ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie masz, ale to dobrze, świadczy o tym, że odżywka nie jest bublem tylko produktem dla określonej grupy osób, szkoda że producent nie zaznaczył jaka to konkretnie ;)

      Usuń
  11. Ja jeszcze jej nie używałam, ale nie czuję potrzeby :) Szkoda, że u Ciebie się nie sprawdziła!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ponieważ moje doświadczenia z nią nie są do końca miłe, to nie polecam. Lepiej poszukać czegoś innego :)

      Usuń
  12. Raczej się na nią nie skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo mi przykro, że odżywka nie pomogła a wręcz szkodziła :( U mnie pojawiły się baby hair w masakrycznej ilości ale nie zauważyłam wypadania już istniejących włosów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam Twój filmik, w którym wypowiadałaś się o tej wcierce, myślałam, że może i ja osiągnę podobny efekt, ale niestety wyszło inaczej :/

      Usuń
  14. Najgorsza wcierka do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę się z Tobą zgodzić, nigdy nie trafiłam na gorszą :((

      Usuń
  15. używałam jej i faktycznie spowodowała powstanie nowych baby hair, mogłaby tylko być w lepszym opakowaniu

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję Ci za komentarz.
Mam nadzieję, że odwiedzisz mnie ponownie.
Zaglądnij również na wobiektywiealeksandry.blogspot.com

 
template design by designer blogs