Strona Główna

MAC Lipstick Japaneese Maple

wtorek, 30 września 2014


Pomadki w mojej kosmetyczce zdecydowanie dominują nad błyszczykami, sięgam po nie częściej ze względu na trwałość oraz, że nie kleją się do nich włosy. Mam duży sentyment do szminek MACa, ponieważ to właśnie one rozbudziły moją miłość do tego typu malowideł do ust. Jak wiadomo, wśród ogromnego wyboru jaki zapewnia ta firma, każda z nas może znaleźć swój wymarzony kolor. To właśnie w MACu odnalazłam moje ulubione odcienie nude, których na próżno szukałam przez lata w drogeryjnych markach. Jednym z takich cielistych kolorów jest dzisiejsza pomadka  MAC Japaneese Maple.


Japaneese Maple ma wykończenie Creamsheen co oznacza, że ma bardzo kremową konsystencję, podobną trochę do właściwości jakie posiadają balsamy do ust. Producent opisuje kolor jako zamrożony, delikatny beż, taki też jest. Spoglądając na pomadkę bezpośrednio w słonecznym świetle, można dostrzec minimalne połyskujące drobinki, ale na ustach nie sposób ich wypatrzeć. Japaneese Maple idealnie nadaje się do mocnego makijażu oczu, gdy chcemy aby to one odgrywały główną rolę. W zależności od naturalnego koloru ust, intensywność beżu może się różnić, ale każdy kto lubi cieliste pomadki będzie zachwycony. Ja nie mogę używać jej gdy jestem opalona, ponieważ nie wygląda wtedy na mnie za dobrze, tak trochę trupio, więc nie do każdej karnacji ten kolor się nadaje. Ponieważ pomadka jest jasna, można za jej pomocą rozjaśniać inne ciemne kolory, ja bez problemu o każdej porze roku znajduję dla niej zastosowanie.



Konsystencja Japaneese Maple jest kremowa, nie wysuszająca ust, jednak żeby prezentowała się nienagannie konieczna jest wcześniejsza pielęgnacja ust. Każda, nawet najdroższa szminka będzie wyglądać niekorzystnie na spierzchniętych, popękanych ustach, więc należy o nie dbać, gdy chce się stosować  pomadki. Jak każda MACowa szminka ma waniliowy zapach, który osobiście lubię. Na moich ustach w stanie nienaruszonym pozostaje przez godzinę, a reszta zależy od tego czy piję, coś zjadam itd. Poprawki wykonuję głównie co dwie godziny.

Producent ponownie podniósł ceny swoich produktów i w tym momencie każda pomadka kosztuje 86zł/15.50£/16$





37 komentarzy:

  1. Nie kupię nigdy. Ostatnio czytałam, że testują składniki kosmetyków na zwierzętach. Poza tym cena też nie jest niska :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma prawo do własnego zdania.
      Myślałam, że MAC nie testuje na zwierzętach :/

      Usuń
  2. Kolor mi się podoba :) nie mam dużego doświadczenia z pomadkami Mac , mam tylko jedną i jestem z niej zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja natomiast pomadek Maca mam najwięcej, głównie przeważają u mnie kolory z limitowanych kolekcji ;)
      A jaki masz odcień?

      Usuń
  3. kolor boski ! przydałby mi się taki ! :))

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo bardzo lubię tą pomadkę, ma idealny odcień nude!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Japaneese Maple to rzeczywiście jeden z ciekawszych nudziaków, bardzo lubię też Hue, ale prawie mi się skończyła :)

      Usuń
  5. Uwielbiam takie kolory, ale sama wyglądam w nich na chorą :( Tobie w niej ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kochana :*
      Z takimi kolorami trzeba uważać, latem jej unikam bo także za dobrze w niej nie wyglądam ;)

      Usuń
  6. Pomadka jest świetna, ale cena mi się nie podoba ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie denerwuje to, że MAC ciągle podnosi ceny produktów, ale pocieszam się tym, że inne firmy maja jeszcze droższe kosmetyki ;))

      Usuń
  7. fajny kolorek i ładnie prezentuje się na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomadka jest bardzo neutralna i to w niej lubię :)

      Usuń
  8. Taki delikatny ten kolor. Jednak z Mac jak kupie szminke to mocny intensywny kolor : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja źle się czuję w żywszych kolorach, jednak liczę, że nadejdzie kiedyś dzień gdy przekonam się właśnie do tych intensywniejszych odcieni pomadek :))

      Usuń
  9. Kolor jest cudowny :) Właśnie czegoś takiego szukam, ale cena... :)
    Obserwuję! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż, ja zawsze pocieszam się, że są jeszcze droższe ;)

      Usuń
  10. Bardzo lubię takie odcienie, używam ich na co dzień :) Muszę sobie sprawić moją pierwszą pomadkę MAC`a :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na co dzień jak i do mocnego oka, takie neutralne odcienie spisują się najlepiej.
      Życzę szybkiego zrealizowania planu ;)))

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. W takich czuję się najbezpieczniej, jeśli chodzi o usta to jestem bardzo neutralna :))

      Usuń
  12. Piękna! Mam ją zapisaną do wypróbowania gdy będę w salonie MAC :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Superowy kolorek <3 musze sobie go sprawic <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że musisz, zachęcam, zachęcam :* hi hi

      Usuń
  14. Bardzo Ci ladnie w tym kolorze :) Myslalas moze o takim zbiorczym poscie z wszystkimi pomadkami maca? albo chociaz maly pokaz na instagramie? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznaję, że zastanawiałam się nad tym, ale nie wiem czy jest sens ponieważ mam tylko 4 pomadki dostępne w stałej ofercie, a reszta to kolory limitowane. Ale pomyślę o tym bo ten pomysł chodzi mi po głowie od dawna. Ja sama bardzo takie posty lubię. Najpierw jednak muszę ogarnąć zaległe posty, gdyż nazbierało się tego bardzo duuużo, a czasu ciągle brak ;)))

      Usuń
  15. Odpowiedzi
    1. Albo można go też mieszać z ciemniejszym w celu rozjaśnienia ;)

      Usuń
  16. fajny uniwersalny kolorek, bardzo podobny kolor ma firma Catrice w swoim dorobku:)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję Ci za komentarz.
Mam nadzieję, że odwiedzisz mnie ponownie.
Zaglądnij również na wobiektywiealeksandry.blogspot.com

 
template design by designer blogs