Strona Główna

Gillette Satin Care Shave Gel

piątek, 5 września 2014


Należę do zwolenniczek depilatora. Są jednak takie chwile, kiedy korzystam z bardziej tradycyjnych metod usuwania owłosienia. Chwytam wtedy za maszynkę do golenia ( obowiązkowo męską, bo damskie strasznie mnie podrażniają) i oczywiście przeznaczony do tego żel.
Moim ulubieńcem w tej kategorii jest produkt Gillete, Satin Care Shave Gel.
Skierowany dla właścicielek skóry suchej, zawiera masło shea, ma właściwości pielęgnacyjne, kojące i odżywiające. Jego nawilżająca formuła, pomaga w trakcie golenia chronić skórę przed utratą wilgoci, pozostawiając ją niezwykle miękką i gładką.


Pojemnik ma poręczny plastikowy dozownik, przez który z łatwością można kontrolować wydobywający się żel.


Żel ma niebieski kolor, który po roztarciu zamienia się w białą piankę.
Jego konsystencja jest bardzo zbita, mocno gęsta i pozostaje taka po przeistoczeniu się w piankę.
W trakcie rozcierania żel pęcznieje. Mała ilość wystarcza na pokrycie wybranych partii ciała, dlatego jest to produkt szalenie wydajny. Ma bardzo ładny, nie drażniący zapach.
Żel po roztarciu bardzo dobrze trzyma się skóry, nie spływa, nie odkleja się. Golenie jest mocno ułatwione. Ryzyko zacięcia się, jest niemal niemożliwe, trzeba by chyba strasznie mocno dociskać maszynkę, aby doszło do jakiegoś skaleczenia. 
Po zakończonej depilacji skóra jest jedwabiście miła w dotyku. Jest również porządnie nawilżona, brak na niej jakichkolwiek podrażnień. Skóra nie jest zaczerwieniona, nie piecze ani nie swędzi. 
Nie jestem ekspertem jeśli wziąć pod uwagę produkty do depilacji, ale moim skromnym zdaniem jest to jeden z najlepszych tego typu kosmetyków. 
Prosty w obsłudze, wydajny, nie uczula, koi, wspaniale nawilża. Czy można chcieć czegoś więcej?



Cena: 3.49£/ ok 15zł
Pojemność: 200ml

Skład:

25 komentarzy:

  1. Lubię żele z tej serii. Tego też miałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę się przyznać, że opróćz tej wersji nie miałam jeszcze pozostałych żeli Gillette. Gdy go kiedyś wykończę muszę przemóc się i wypróbować inną opcję ;)

      Usuń
  2. A mnie znowu kuszą kremy do depilacji :) Ale taka pianka też by się przydała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem bardzo zrażona do kremów do depilacji, ponieważ mam z tym produktem niemiłe wspomnienia. W dawnych latach, jeden taki podrażnił mi skórę do tego stopnia, że pozostała mi w tym miejscu mała blizna (na nodze). Od tamtej pory nie użyłam już żadnego kremu do depilacji ;)

      Usuń
  3. Bardzo lubię te żele :) a maszynki też zawsze kupuję męskie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A więc mamy coś wspólnego, buźka ;) Nie wiem dlaczego, ale męskie maszynki są według mnie sto razy lepsze od tych damskich. Chyba, że to moje nogi są jakieś inne ;)

      Usuń
  4. Nigdy nie miałam jeszcze takiego produktu :). Chciałabym wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy okazji najbliższych zakupów, zachęcam do upolowania :))) Spróbujesz i będziesz wiedzieć czy taki żel jest dla Ciebie :)

      Usuń
  5. Zmeczona już żelami z Balea, wreszcie tez zakupilam ten żel, tylko chyba wersje dla wrazliwców, bo taka u mnie dostepna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj W UK wybór produktów do depilacji jest dosyć ubogi, niestety za bardzo nie ma w czym wybierać :/

      Usuń
    2. W De niestety tez ubogi wybór ich pianek :( Wszedzie tylko te sensitiv z aloe vera mozna dostac, gdzie niegdzie jeszcze wersje Olaz :( Ale za to taniej niż w pl czy u Was (widze cenę)- w dmie czy rossmannie jest za 2,15euro ;)

      Usuń
  6. Ja tam jestem szalona i zwykle golę nogi na żel pod prysznic albo na krem, jakoś nigdy nie mogłam się przemóc do pianek :D Jakoś nie czuję specjalnej różnicy po ich użyciu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie widzisz różnicy to jak najbardziej rozumiem Twój wybór :) Ja jednak mocno odczuwam rozbieżność pomiędzy takim żelem do golenia, a np. kremem :) Wiadomo oczywiście, że każdy ma inne potrzeby i rodzaj naszej skóry także jest odmienny;. Najważniejsze to stosować takie metody i produkty, które odpowiadaja naszym indywidualnym wymaganiom :)))

      Usuń
  7. Uwielbiam takie pieniące się pianki:).

    OdpowiedzUsuń
  8. Piankę gdzieś mam ale rzadko z niej korzystam. Kręcę się między woskiem, depilatorem i kremem do depilacji. Maszynka idzie w ruch bardzo sporadycznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam kiedyś ogromną fazę na wosk, ale jakoś mi przeszło. Nie za bardzo lubiłam się z tym babrać ;)

      Usuń
  9. kiedyś używałam żeli do golenia, teraz jestem wierna depilatorowi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Depilator jest także moim faworytem, ale od czasu do czasu taki żel jest miłą odmianą :)

      Usuń
  10. Bardzo fajna pianka, szkoda tylko, że cena nie jest w PLN ;)
    Pozdrawiam serdecznie i obserwuje!

    OdpowiedzUsuń
  11. oooo to coś w sam raz dla mnie ,lubię takie pianki :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja ostatnio przerzuciłam się na balsamowe golenie. Nie wiem czemu, ale pianki nie dawały mi odpowiedniego poślizgu i zawsze się bardzo zacinałam ;( Te cudeńko z chęcią wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję Ci za komentarz.
Mam nadzieję, że odwiedzisz mnie ponownie.
Zaglądnij również na wobiektywiealeksandry.blogspot.com

 
template design by designer blogs