Strona Główna

Catrice Defining Blush

sobota, 6 września 2014



Róże do policzków to moja zdecydowana słabość. Uwielbiam je za to jak pięknie potrafią dodać twarzy witalności, ożywić ją, nadać naturalny zdrowy rumieniec. W moich zbiorach dominują róże MACa, ale mam też kilka nowych nabytków. Jednym z nich jest zakupiony w Polsce róż z szafy Catrice, który już po pierwszych użyciach skradł moje serce.
Do tej pory kosmetyki Catrice były mi obce, nie miałam nic z ich asortymentu, dlatego tym bardziej cieszę się, że coś z tej firmy trafiło w moje ręce. Oprócz prezentowanego dzisiaj różu, mam jeszcze jeden z Catrice ale z linii Multi Colour, dziś jednak skupię się na przedstawieniu Defining Blush w kolorze Sunrose Avenue.
Według opisu, jest to róż do policzków o ultra delikatnej  teksturze, zawierający dużą  ilość pigmentów, który doda świeżego i naturalnego efektu skórze.  Róż jest jedwabiście delikatny i pudrowy, wzbogacony w witaminę E, aby pielęgnować cerę.  Rozprowadza się łatwo bez tworzenia niechcianych plam.



Już na pierwszy rzut oka spodobało mi się opakowanie. Jest w kształcie prostokąta, wykonane z grubego , przeźroczystego plastiku. Uważam, że wygląda bardzo elegancko. 
 Wieczko ma zatrzask na ''klik'' i jest tak skonstruowane, że nie ma mowy o otwarciu się różu, np. w kosmetyczce. Wszystko zostało tutaj fajnie przemyślane.


Teraz o samej aplikacji różu, która nie sprawia najmniejszych kłopotów. Róż jest bardzo dobrze napigmentowany, ale nie jest to rodzaj zabarwienia, którym można porobić sobie plamy. Chyba, że ma się wyjątkowo ''ciężką'' rękę, tylko wtedy większość róży jest wrogiem takiej osoby. Myślę jednak, że poradzi sobie z nim większość śmiertelników, groźny na pewno nie jest. Należy jedynie znać umiar i aplikować go odpowiednim pędzlem. Najlepiej sprawdza się taki z miękkim włosiem, nie za sztywny, ja np. lubię używać do jego aplikacji Real Techniques Blush Brush. Z łatwością się rozciera i łączy z resztą makijażu.
Róż ma zaskakującą konsystencję, jest świetnie zmielony i bardzo delikatny. W dotyku wręcz jedwabisty.Ważnym aspektem jest to, że nie pyli. Również naniesiony na pędzel nie osypuje się z niego.  Mimo swojej prasowanej formy, przy kontakcie ze skórą jest w ogóle nie wyczuwalny. Tekstura tego różu jest lekka niczym piórko, co fantastycznie przekłada się na komfort noszenia.
Naniesiony rano na policzki, utrzymuje się na nich przez cały dzień, bez konieczności poprawek. Nie zauważyłam aby płowiał, jego zabarwienie pozostaje przez te kilka godzin bez zmian.
Mój odcień 080 Sunrose Avenue ma kolor przybrudzonego różu, który nałożony nieco intensywniej, wybija na mojej cerze bardziej wzmożone różowe (cukierkowe) tony. Można więc osiągnąć nim na policzkach dwa rodzaje odcienia. Róż wydaje się być matowy ale pod odpowiednim kątem można dostrzec połyskujące mikro drobinki, które absolutnie nie są brokatem. Na twarzy ich nie widać. Sprawiają natomiast, że wykończenie różu jest satynowe. Pięknie prezentuje się na puckach, nadając twarzy zalotnego wyrazu.
Przyznam, że gdybym miała możliwość to chętnie dokupiłabym jakiś inny odcień, gdyż jakość tego kosmetyku jest na bardzo wysokim poziomie, a cena do wysokich nie należy.

Pojemność: 5g
Cena: 14.99zł 



Skład:
Talc, Mica, Magnesium Stearate, Isocetyl Stearoyl Stearate, Octyldodecyl Stearate, Silica, Peg-8, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Ascorbic Acid, Citric Acid, Tin Oxide, Methylparapen, Propylparaben. May Contain: Ci 15850 (RED 6 Lake), Ci 19140 (Yellow 5 Lake), Ci 42090 (Blue 1 Lake), Ci 45410 (Red 27 Lake), Ci 77491, Ci 77492, Ci 77499 (Iron Oxides), Ci 77742 (Manganese Violet), Ci 77891 (Titanium Dioxide).

43 komentarze:

  1. Kilka razy przyglądałam się różom Catrice i mimo pięknych odcieni, żaden nie trafił do koszyka.
    Chyba to opakowanie mnie nie przekonuje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdemu podoba się co innego, ja nie mogę przyczepić się do opakowania bo jest moim zdaniem bardzo porządnie wykonane ;)

      Usuń
    2. Mi się opakowanie podoba ale moje pękło właściwie bez mocnych wrażeń: nadłamało się przy otwieraniu przy zawiasach a potem już poszło:(

      Usuń
  2. Tak, rzeczywiscie opakowanie wygląda trochę zbyt tanio a szkoda, bo kolor jest cudowny - sama też kocham się w różach <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego uważasz, że wygląda tanio? Plastik jest gruby solidnie wykonany i moim zdanie lepszy jakościowo niż np. róż Clinique Cheek Pop, który jest o wiele droższy, a opakowanie ma gorsze. Ale to tylko moje zdanie, każdy ma prawo do własnego ;)

      Usuń
  3. Szkoda, że nie ma zdjęcia, jak on wygląda na policzku:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbowałam takie wykonać, ale nie potrafiłam oddać koloru na zdjęciu, dlatego zrezygnowałam z prezentacji różu na twarzy ;)

      Usuń
  4. Jak dla mnie opakowanie jest ładne :) Też lubię róże, szczególnie odkąd nauczyłam się je dobrze nakładać ;) świetna recenzja :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. I ja lubię róże, ale pilnuje się żeby na stanie nie mieć ich więcej niż 3 sztuki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to u mnie jest z tym ciężko i mam troche więcej ;)

      Usuń
  6. nie używam ale warto być na bieżąco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na każdego przychodzi właściwy czas, ja kiedyś także nie stosowałam nic do upiększania policzków ;))

      Usuń
  7. A mi się opakowanie podoba, byle się nie rozpadło. Planuję zakupić jakis lepszy róż, mam dwa ale są beznadziejne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Narazie nic nie wskazuje aby opakowanie miało szybko ulec uszkodzeniu ;)
      Róży nigdy za wiele, są one takie śliczne ;)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Takie lubię, nie za ostre ale widoczne ;)

      Usuń
  9. Najwazniejszy jest srodek, a skoro uwazasz ze opakowanie jest dobre to jest :) Kolorek jest bardzo ladny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O właśnie, zawartość jest najważniejsza ;) Opakowanie pozostawiam juz w spokoju :D

      Usuń
  10. Kolor całkiem ciekawy, ale na razie mam róży pod dostatkiem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja także mam ich już wystarczająco, ale i tak nachodzi mnie czasami na nowy zakup ;)

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. Fajnie, ze ktoś podziela mój zachwyt ;))

      Usuń
  12. Lubie róże z Catrice. tego odcienia nie mam. Jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba w takim razie wiem co w najbliższym czasie trafi do Twojej kolekcji ;))

      Usuń
  13. Nigdy nie miałam różu z Catrice, ale bardzo mi się podoba i opakowanie i Twoja recenzja więc pora zajrzeć do Natury :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, że moja recenzja w jakiś sposób pomogła w Twoim wyborze. Obyś była zadowolona z różu tak samo jak ja :*

      Usuń
  14. Ładny kolorek :D Różu z Catrice jeszcze nie miałam, ale się kręcę wokół nich coraz bliżej i bliżej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powolutku, powolutku i może coś sie ukręci :)))

      Usuń
  15. Bardzo fajny i delikatny kolorek :)
    Dziekuje za komentarz :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Pierwszy raz go widzę. Podoba mi się :). Obecnie nie mam żadnego różu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli lubisz różem zaznaczać policzki rozglądnij się za nimi i może coś sobie upatrzysz w szafie Catrice ;))

      Usuń
  17. Sporo dobrego słyszałam o różach Catrice i bardzo podoba mi się odcień tego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta seria jest moim zdaniem bardzo udana, ale linia Multi Colour już nie jest tak zachwycająca ;)

      Usuń
  18. Ja nie używam, więc róże raczej mnie nie interesują. :)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, ja np. rzadko sięgam po bronzery ;)
      Również pozdrawiam :D

      Usuń
  19. Moja znajomość z Catrice ogranicza się do posiadania cienie C'mon Chameleon, którego chyba już nie produkują? I dwóch produktów z najnowszej limitki. Ichnie róże jakoś mnie do siebie nie przekonują, tym bardziej, że na razie mam ich za dużo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez za dużo nie wiem o tych kosmetykach. W tej chwili ma ten róż, jeszcze jeden z serii Multi Colour i paletkę cieni do brwi ;) I tylko z drugiego produktu do końca nie jestem zadowolona, ale źle nie jest :)

      Usuń
  20. Opakowanie nie jest takie złe, a poza tym liczy się "wnętrze", które jest cudowne ;)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  21. rewelacyjne są te róże ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Buziak Aniu, podzielam zachwyt. Cena niska, a jakość bardzo dobra :))

      Usuń

Serdecznie dziękuję Ci za komentarz.
Mam nadzieję, że odwiedzisz mnie ponownie.
Zaglądnij również na wobiektywiealeksandry.blogspot.com

 
template design by designer blogs