Strona Główna

Maybelline Colossal Volum' Express Cat Eyes

piątek, 29 sierpnia 2014

 

Colossal Volum' Express Cat Eyes to maskara do oczu, która bardzo mnie zaskoczyła. Pozytywnie oczywiście. Głównie dlatego, że do tej pory moje przygody z tuszami Maybelline, kończyły się ogromnymi rozczarowaniami i nie trafiłam jeszcze na taką, która zmienia moje zdanie na ich temat. Tak było dotychczas, ponieważ Cat Eyes jest pierwszym tuszem marki, który spisuje się znakomicie.


Colossal Volum' Express Cat Eyes jest tuszem mającym za zadanie zapewnić niespotykaną dotąd objętość rzęs. Jego innowacyjna szczoteczka oraz formuła sprawiają, że rzęsy mają być nawet o 8-10 razy grubsze. Z ta objętością to może delikatna przesada, ale nie da się wykluczyć, że tusz rzęsy ładnie pogrubia i subtelnie podkręca. Jest to efekt jaki lubię i oczekuję od tego typu tuszów. 
Kolor maskary również jest taki jaki powinien mieć czarny tusz. Nie jest jakiś wyblakły, szarawy ani matowy, tylko głęboko czarny, intensywnie wyrazisty. 
Konsystencja już od początku jest idealna, więc nie trzeba czekać na jej zmianę, jak to bywa w przypadku niektórych maskar, które ''dojrzewają'' dopiero po kilku użyciach. Tusz nie tworzy żadnych grudek, ani nie skleja rzęs. Nawet pod koniec swojej żywotności, gdzie konsystencja jest minimalnie podsuszona, rzęsy są ładnie i równomiernie nim pokryte.
Tusz nie odbija się na powiekach, w ciągu dnia nie rozmazuje się i nie tworzy efektu pandy, czego nie znoszę.
Rezultat jaki osiąga się tym tuszem to ''otwarte oko'', wyraziste, kokieteryjne spojrzenie bez przesadnego dramatyzmu. Rzęsy nadal sprawiają wrażenie naturalnych.



Colossal Volum' Cat Eyes ma tradycyjną szczoteczkę, która jest wygięta, dzięki czemu z łatwością pokrywa rzęsy w wewnętrznym oraz zewnętrznym kąciku oka. Precyzyjnie je rozczesuje i tuszuje od nasady aż po same końce. Opakowanie jest typowe dla serii Colossal, grubsze, masywniejsze, nie do końca w moim guście, ale kształt szczoteczki rekompensuje mi ten wygląd.

Tubka mieści 9,5 ml produktu.
Cena 7.99£

Skład:


 Zdjęcia wykonane są na ''gołej'' twarzy ;)
bez tuszu
 z tuszem (jedna warstwa)


30 komentarzy:

  1. Tej wersji jeszcze nie miałam, ale widzę, że będę musiała się na nią przy okazji skusić, bo efekt jest bardzo fajny :D
    Ogólnie lubię tusze z Maybelline, u mnie się wszystkie jak do tej pory sprawdzały, ale ja w sumie nie mam za dużych wymagań :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że ten tusz powinien spełnić Twoje oczekiwania, tym bardziej jeśli jak piszesz, do tej pory nie miałaś problemu z tuszami Maybelline ;))

      Usuń
  2. Uwielbiam tusze Maybelline (mój ulubiony to the rocket) tego jeszcze nie miałam ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nie wiem dlaczego, ale z ich tuszami mi nie po drodze, chociaż może coś się wraz z tym tuszem zmieni. Poczytam więcej o tym Rocket, może mnie skusi ;))

      Usuń
  3. Efekt jest bardzo dobry, chyba ją wypróbuję, właśnie kończy mi się tusz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze mam problem gdy mam podjąć decyzję o zakupie nowego tuszu, ale ten warto wypróbować ;)

      Usuń
  4. Efekt fajny, ale szczoteczka do bani jak dla mnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo takie wygięte lubię, kiedyś stosowałam takie najczęściej ;)

      Usuń
  5. Lubię tusze z tej firmy, więc pewnie i ten kiedyś znajdzie się w mojej kosmetyczce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że polubisz się z nim jak z pozostałymi tej marki ;))

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Też tak myślę, nie urywa szczęki, ale jest ok ;))

      Usuń
  7. Bardzo polubiłam tą maskarę, jest świetna, podobało mi się jak ładnie " wyciąga " rzęsy w zewnętrznych kącikach oczu - z pewnością jeszcze do niej wrócę :) Lubię tusze Maybelline, świetnie u mnie się sprawdzają :)
    Masz boski rzęsy! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ''wyciąganie'' zapewnia kształt szczoteczki, która ułatwia całą robotę ;) Ja także nie wykluczam ponownego zakupu w przyszłości ;)

      Usuń
  8. Nie miałam jeszcze tej wersji ale tą klasyczną bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tej klasycznej ( to ta różowa, jeśli sie nie mylę ) nigdy nie miałam, nie wiem jaki daje efekt ;)

      Usuń
  9. Tusze Maybelline naleza do mojej ulubioneh Drugstore marki :)
    Bardzo je lubie!
    Efekt jest naprawde super, jedna warstwa naprawde znakomicie sie prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja może będę teraz trochę przychylniej patrzeć na ich tusze ;)
      Tym można stworzyć bardzo fajny efekt,, bez konieczności ładowania kolejnych warstw :))

      Usuń
  10. Hi dear :) Your blog is so amazing lovely! I totally love your style. Would you like to follow each other? Let me know and I instantly follow you back. Check out my blog, leave a comment or anything else. Have a nice day and creative blogging for you :) xoxo
    http://szepsegpotty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. bardzo naturalny efekt, ja jednak wolę większą objętość, dlatego zawsze nakładam 2 warstwy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, 2 warstwy też spokojnie można nałożyć, ale tak się złożyło, że umieściłam zdjęcia z tylko jedną ;)

      Usuń
  12. mam jeden tusz tej firmy i nie jestem nim zachwycona, nie wiem czy zdecydowałabym się na zakup innego dla sprawdzenia... chociaż ten daje fajny efekt na Twoich oczach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też kiedyś powiedziałam sobie, że po nieudanych próbach z tuszami Maybelline już nigdy więcej ich nie kupię. Ale tak się złożyło, że wybrałam tego delikwenta i nie żałuję, nie wszystkie są takie złe ;)

      Usuń
  13. Właśnie mam w zamiarze kupno nowego tusz, z Maybelline nie miałam żadnego, więc może padnie właśnie na ten:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Efekt jest bardzo ładny :) choć tuszy tej marki nie lubię to muszę przyznać, że oko wygląda pięknie :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję Ci za komentarz.
Mam nadzieję, że odwiedzisz mnie ponownie.
Zaglądnij również na wobiektywiealeksandry.blogspot.com

 
template design by designer blogs