Strona Główna

La Roche-Posay Effaclar Duo [+]

czwartek, 7 sierpnia 2014


Moja cera przez lata sprawiała mi potężne problemy. Upłynęło bardzo wiele czasu zanim nauczyłam się właściwie dobierać kosmetyki, które pozwoliły uporać się z wieloma dręczącymi mnie problemami. Jednym z moich największych kompleksów był trwający od okresu dojrzewania trądzik, który mocno uprzykrzał moje życie. To właśnie z nim wiąże się cała historia źle dobieranych przeze mnie kosmetyków. Latami stosowałam najsilniejsze (no prawie) środki wysuszające, co bardzo odbiło się na ogólnym stanie mojej cery. Problemu nie mogłam nigdy ogarnąć, a ogólna kondycja skóry mojej twarzy ciągle się pogarszała. Z normalnej, odrobinę przetłuszczjącej się cery stworzyłam sobie wysuszony wiór, co jeszcze bardziej pogłębiało cały stan. Teraz gdy już wiem jak należy traktować moją cerę, co jest dla niej dobre, a co jej szkodzi, jest mi o wiele prościej dobierać produkty pielęgnacyjne. Nie oznacza to jednak, że moja cera jest teraz idealna, bo do takiego stanu jest jej daleko. Nadal goszczą na niej jakieś niespodzianki, ale to wszystko wiąże się ze sprawami hormonalnymi.


Jednym z produktów który wiele zmienił w przypadku mojej cery, jest krem La Roche-Posay Effaclar Duo, produkt znany wielu osobom. Zastąpiłam go, po nieudanej wcześniej kuracji preparatem Avene Triacneal, który po 8 miesięcznym okresie stosowania, zrobił mi ogromne bubu na buzi. Ale powracając do tematu. Effaclar Duo używałam długo, poszły trzy pełne tubki i potem zrobiłam sobie od niego przerwę. Jakiś czas temu na rynku pojawiła się nowa wersja Duo [+] wzbogacona o składnik CERAMID PROCERAD, mający jeszcze szybciej zwalczać powstawanie przebarwień potrądzikowych. Nowy składnik aktywny wzmacniający działanie przeciw niedoskonałościom pozostałych składników aktywnych: NIACYNAMIDU, który zmniejsza oznaki podrażnienia skóry i działa łagodząco, PIROCTONIANU OLAMINY, który ma działanie antybakteryjne, LHA (Lipohydroksykwas) i kwasu salicylowego, które działają złuszczająco oraz kwasu linolowego, który odblokowuje pory i eliminuje martwe komórki odpowiedzialne za ich zatykanie.


Effaclar Duo [+] przeznaczony jest dla osób posiadających skórę trądzikową i tłustą. Ja jako właścicielka skóry suchej mimo wszystko nie zauważyłam nigdy jakichkolwiek skutków ubocznych, tzn. nigdy mi ten krem nie zaszkodził. I odnoszę się tutaj do obydwu wersji. Najbardziej obawiałam się nadmiernego wysuszenia, ale już po pierwszych użyciach wiedziałam, że mogę stosować go bez obaw. Wspominam o tym, ponieważ np.Triacneal moją skórę wysuszył i spowodował wysyp tak bolących gul, że długo męczyłam się z doprowadzeniem jej do normalności.


Jeśli chodzi o różnice w działaniu pomiędzy zwykłą wersją Effaclar Duo, a Duo [+] to większych nie zauważyłam. Obydwa kremy działają dla mnie identycznie. Nowsza wersja minimalnie szybciej przyspiesza gojenie się stanów zapalnych, a także szybciej niweluje zaczerwienienia na skórze. Natomiast w kwestii rozjaśniania przebarwień to nie jestem do końca pewna, ponieważ stosuję także inne produkty, których zadaniem jest ich rozjaśnianie, ale na pewno Duo [+] też odgrywa w tym jakąś funkcję. Trudno mi tylko określić jak dużą. Ale uważam, że  nowy składnik, który tutaj wprowadzono, swoją rolę na pewno spełnia. Poza tym Effaclar Duo [+] lubię za to, jak wyrównuje teksturę skóry, staje się ona dzięki niemu gładsza i jaśniejsza.
Wraz z nową wersją liczyłam na usunięcie zaskórników jakie mam na nosie, niestety nie zauważyłam żadnej poprawy w tym kierunku. Jest to chyba jedyna obietnica producenta, która nie została spełniona. jednak na szczęście, krem nie powoduje nowych zaskórników.



Konsystencja Duo [+] jest odrobinę inna od poprzedniej wersji. Nie jest to różnica ogromna, ale da się ją zauważyć. Krem jest o wiele bardziej nawilżający od swojego starszego brata, mimo to jako baza pod makijaż sprawdza się tak samo dobrze. Jest nietłusty, odrobinę żelowy oraz długotrwale matujący, oprócz tego wchłania się bardzo szybko. Ma delikatny zapach. Producent podaje, że Duo [+] został stworzony, aby minimalizować ryzyko reakcji alergicznych u osób uczulonych na nikiel. Jest również produktem hipoalergicznym i bez parabenów. Polecam go dla wszystkich osób borykających się z kłopotami skórnymi, w zależności od natężenia problemu, kuracja tym produktem czasowo może potrwać różnie, ale warto spróbować pomóc swojej skórze.


Cena 15.50£/40ml


skład:

                        

24 komentarze:

  1. U mnie niestety zupełnie się nie sprawdził, a wręcz mi zaszkodził :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykro mi to słyszeć, ale to tylko potwierdza, że nie ma jednego uniwersalnego kosmetyku dla wszystkich ;)

      Usuń
  2. Ja mam tą starszą wersję, która u mnie zupełnie się nie spisała :-( od czasu do czasu używam teraz Duo punktowo jak coś mi wyskoczy ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na obydwie wersje nie mogę napisać złgo słowa, spisują się bardzo dobrze. Plus jest taki, że możesz stosować krem punktowo :)

      Usuń
  3. Mam ten krem i moje spostrzeżenia są podobne do Twoich:) Zaczęłam go używać gdy miałam dwa duże ślady po syfkach i też nie wiem jaką rolę odegrał ten krem bo stosowałam też piling i tonik z kwasem. No i prawda też jest taka,że w sumie ślady po wypryskach też same z siebie po czasie znikają. Też liczyłam na usunięcie zaskórników na żuchwie ale słabo poszło,jednak wygładzenie i rozjaśnienie na twarzy rekompensuje niedziałanie kremu na syfki:)
    I na koniec powiem,że tak jak piszesz jest to dobra baza pod podkład:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ważne jest aby umieć odpowiednio dobrać kosmetyki do potrzeb swojej skóry. Ja początkowo nie pokładałam w tym kremie wielkich nadziei, dlatego tym bardziej miłe było moje zaskoczenie jak świetnie się sprawdził. Mimo to, nie u wszystkich daje jednakowe rezultaty.

      Usuń
  4. Fajnie, że się u Ciebie sprawdził :) Muszę przyjrzeć mu się bliżej, znam kogoś, komu mógłby się przydać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli tylko mógłby pomóc, warto dać mu szansę, trzymam kciuki za tą osobę i mam nadzieję, że upora się z problemem ;)

      Usuń
  5. Nie stosowałam go nigdy, choć mam na niego chrapkę od kilku miesięcy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać czy się sprawdzi, jeśli zdecydujesz się na zakup ;)

      Usuń
  6. Ja miałam starą wersję, a teraz nową. Genialny krem :D

    OdpowiedzUsuń
  7. nigdy go nie miałam, ale wydaje się, że to kosmetyk wart uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
  8. od jakiegoś czasu mam na niego ochotę, ale jeszcze musi poczekać z zakupem ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja pokladalam duze nadzieje w tym produkcie, niestety nie sprawdzil sie w ogole... dawalam mu szanse przez 2 miesiace i doprowadzilam moja cere do strasznego wygladu :(
    teraz uzywam od 4 tygodni Skinoren krem 10% i moge powiedziec, ze ten produkt dziala i robi mi ladny porzadek na buzce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli zrobił Tobie to co mnie Triacneal :( Cieszę się, że znalazłaś produkt, który naprawił wyrządzone szkody. Ja Skinorenu nigdy nie używałam, więc nie mogę wypowiedzieć się na jego temat.

      Usuń
  10. Co jakiś czas wpada mi do głowy, by wreszcie ten Efeclar przetestować, ale nie wiem czy moja skó®a tak naprawdę go potrzebuje. Musze jeszcze o nim poczytać i zobaczymy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po zdjęciach Twojej buźki, nie wydaje mi się abyś koniecznie musiała go mieć. Ale przy wiekszych problemach ze świecącą się twarzą, sprawdzi się dobrze jako preparat kontrolujący sebum.

      Usuń
  11. Dobrze wiedzieć, używałam kosmetyków z tej firmy, z reguły nie narzekam są dobre.
    Zapraszam do mnie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. La Roche Posay ma wiele dobrych i godnych uwagi produktów :)

      Usuń
  12. Przymierzam się do zakupu tego produktu już od jakiegoś czasu :)
    + oczywiście obserwuje :)
    Pozdrawiam, Kasia!
    http://wearefashionkilla.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja niestety mam mieszane uczucia co do tego produktu jednak spodziewałam się czego więcej...

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję Ci za komentarz.
Mam nadzieję, że odwiedzisz mnie ponownie.
Zaglądnij również na wobiektywiealeksandry.blogspot.com

 
template design by designer blogs