Strona Główna

REVLON Colorburst Laquer Balm

środa, 21 maja 2014



Revlon Colorburst Lacquer Balm to mój pierwszy tego typu produkt do ust. Już od jakiegoś czasu kusiło mnie aby spróbować szminko-balsamu w kredce, ponieważ obecnie na rynku, prawie każda firma ma w swojej ofercie takie wynalazki. Jakoś tak przez zupełny przypadek trafiło akurat na firmę Revlon, ale nie wykluczam zakupu kredek z innych marek, gdyż taka forma, szalenie przypadła mi do gustu. 
W asortymencie Revlonu dostępnych jest 10 różnych odcieni, ja tradycyjne wybrałam najbezpieczniejsze z możliwych: Demure 105 oraz Ingenue 145. Demure to jasny róż z jak się okazało, małymi drobinkami brokatu, których nie zauważyłam w sklepie. Czuć je nieznacznie na ustach, czego ja akurat nie lubię, ale nie jest to na szczęście, aż tak niekomfortowe. Kolor Ingenue to z kolei beżyk, który na moich ustach wybija ceglaste tony i nawet mi się to podoba. Ten kolor pozbawiony jest drobinek i jest dużo bardziej komfortowy w noszeniu.
Obydwie kredki są mocno kremowe i nawet nawilżają usta. Bardzo łatwo i precyzyjnie można je zaaplikować. Mają subtelny, orzeźwiający zapach, po aplikacji czuje się delikatne ochłodzenie i posmak mięty, ale nie jest on tak nachalny jak np. w przypadku Carmexu (z którym się nie lubię). Dzięki obecności potrójnemu kompleksowi z masła shea, mango oraz kokosa, zmiękczają i pielęgnują usta. Mimo zbitej konsystencji, szybko miękną w kontakcie z wargami. Nie rozmazują się, nie zbierają w załamaniach ust i są dosyć trwałe.  Szkoda tylko, że ta jaśniejsza ma brokat, bo bez niego byłaby wręcz idealna, a tak mam spory niedosyt, jeśli chodzi o jej konsystencję. W kredkach podoba mi się możliwość wykręcania produktu, tak jak w przypadku zwykłej szminki. Jest to bardzo wygodne, bo nie trzeba bawić się w temperowanie. Ich opakowania wykonane są solidnie i cieszą oko, mają ładną, lśniącą powłokę. 
Podoba mi się taka alternatywa dla koloryzującego balsamu/szminki. Ponieważ są to moje pierwsze kredki, więc nie mam porównania do innych, dlatego chętnie poczytam jakie są wasze ulubione i jakie byście mi poleciły na przyszłość ;))) Na dzień dzisiejszy chcę więcej :D

Revlon Clolrburst Laquer Balm kosztuje 7.99£ Boots/8.99$ Ulta i mieści w sobie 2,7g produktu.











skład:
Cocos Nucifera (Coconut) Oil, C12-15 Alkyl Benzoate, Octyldodecanol, Nylon-12, Calcium Aluminum Borosilicate, Silica, Stearalkonium Bentonite, Aluminum Calcium Sodium Silicate, Mentha Piperita (Peppermint) Oil, Cera Alba ((Beeswax) Cire d abeille), Propylene Carbonate, BHT, Benzoic Acid.

mogą zawierać: 
Mica, Titanium Dioxide (CI 77891), Iron Oxides (CI 77491, 77492, 77499), Yellow 5 Lake (CI 19140), Red 6 Lake (CI 15850), Red 7 Lake (CI 15850:1), Blue 1 Lake (CI 42090), Red 28 Lake (CI 45410), Yellow 6 Lake (CI 15985), Red 33 Lake (CI 17200).

19 komentarzy:

  1. Prezentują się bardzo ładnie. Kolory na ustach również mi się podobają :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Prezentują się bardzo ładnie. Kolory na ustach również mi się podobają :).

    OdpowiedzUsuń
  3. TE kredki to jest super alternatywa dla błyszczyka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardziej przypominają mi pomadkę, ponieważ nie sa aż tak mokre jak błyszczyk ;)

      Usuń
  4. ładne kolory i podoba mi się wykończenie na ustach ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wykończenie jest niezłe, sama byłam zaskoczona jak ciekawie się prezentuje :D

      Usuń
  5. wow, boskie. Musze sie im przyjrzeć jak bede na zakupach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zerknij sobie, może jakiś kolor wpadnie ci w oko i sie skusisz :)

      Usuń
  6. bardzo lubię produkty w kredce do ust :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja je dopiero odkrywam:)))
      Polecasz może jakieś inne sprawdzone przez Ciebie?

      Usuń
  7. Bardzo mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakie ładne kolorki, nie wiem który bym wybrała, oba są super:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To pakuj obydwa, nie będzie męczył Cię dylemat ;)))

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Ten różyk jest bardzo ładny, ostatnio się z nim nie rozstaję :D

      Usuń
  10. Oba fajne , naturalne kolorki. szkoda ze revlona u nas nie ma ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja strasznie nie lubię, gdy nie mam dostępu do pewnych firm,np tych europejskich ( jak golden rose, essence itp), bo pozostałe miejsca na świecie to już inna historia. Bardzo chciałabym móc wypróbować kosmetyki Tatre, Becca i wiele innych które np są w Ameryce :/

      Usuń

Serdecznie dziękuję Ci za komentarz.
Mam nadzieję, że odwiedzisz mnie ponownie.
Zaglądnij również na wobiektywiealeksandry.blogspot.com

 
template design by designer blogs