Strona Główna

ALPHA-H serum na dzień i noc

środa, 23 kwietnia 2014


O jednym z moich kosmetycznych ulubieńców, czyli toniku z ALPHA-H Liquid Gold pisałam niedawno tutaj (klik). Dzisiaj chcę przedstawić dwa sera, również z tej samej linii co tonik, jedno jest na dzień, a drugie na noc.
Na pierwszy ogień pójdzie Liquid Gold Intensive Night Repair Serum. Stosuję je we wszystkie alternatywne wieczory, kiedy nie używam toniku. Serum to wzbogacone jest o składniki takie jak witaminy A, E, B3, kwas glikolowy i kwas hialuronowy, które mają zmniejszać plamy starcze i przebarwienia. Ponadto ma łagodzić zaczerwienienia, trądzik różowaty oraz zwiększyć syntezę kolagenu nawet o 119%, skóra ma być bardziej jędrna i elastyczna. Długotrwałe stosowanie ma zapewnić wyrównanie tonu cery, jej promienność, młodzieńczość i zdrowy wygląd.
Producent zaleca użyć dwie pompki, 2 lub 3 razy w tygodniu na oczyszczoną, suchą skórę twarzy, szyi i dekoltu, omijając okolice oczu i ust. Skóra może wykazywać lekkie ocieplenie i możliwe jest delikatne uczucie mrowienia. Po wchłonięciu się serum, można zastosować krem na noc.


skład Liquid Gold Intensive Night Repair Serum

Jak pisałam wyżej, serum stosuję we wszystkie wieczory, gdy nie używam toniku Liquid Gold. Ponieważ ma ono bogatą konsystencję nie używam dodatkowo żadnego kremu. To co jest charakterystyczne dla tego produktu, to zdecydowanie zapach. Jest bardzo specyficzny, ciągle mam wrażenie, że coś mi przypomina, tylko nie mogę sobie tego skojarzyć. Serum jest koloru żółtawego, ma rzadką konsystencję. Wchłania się średno szybko i zostawia na twarzy widoczny film. Na początku zapach trochę mi przeszkadzał,  jednak z czasem przyzwyczaiłam się do niego.
Rano budzę się ze zregenerowaną cerą. Serum spulchnia moją skórę i przyjemnie ją nawilża. Cera robi się wypoczęta, znikają z niej oznaki zmęczenia. Dodatkowo jeśli mam jakieś zaczerwienienia, to po zastosowaniu tego środka widzę ich szybkie niwelowanie. Stosowanie tego produktu w ogromnym stopniu poprawiło kondycję mojej skóry twarzy. Wszelkie drobne zmarszczki, zostały delikatnie spłycone, ich powierzchnia jest bardziej wyrównana. Suche skórki pojawiają się teraz u mnie niezwykle rzadko. Widać je raczej gdy spożywam mniejszą ilość płynów, ale staram się pilnować, żeby nie dochodziło do takich sytuacji. Nigdy nie zdażyło się żeby serum mnie zapychało, czy powodowało jakąś reakcję uczulającą. Nie wydaje mi się aby wpływało na uspokajanie drobnych niespodzianek, typu pryszcze, tutaj chyba bardziej pomaga Liquid Gold. Na pewno jednak na mojej twarzy nieprzyjaciele goszczą teraz bardzo rzadko, a jak już coś się pojawia, to na krótko. 


Liquid Gold Intensive Night Repair Serum

Teraz kolej na Liquid Gold Perfecting Daywear with Mineral Bronzing Beads. Jest to przeciwstarzeniowe serum, które ma poprawiać cerę, przez optyczne rozproszenie zmarszczek i niedoskonałości. Serum to oferuje ultralekkie nawilżenie, z wysoką zawartością przeciwutleniaczy. Kwas hialuronowy przyciąga i wiąże cenną wilgoć do skóry, pomaga wypełnić drobne linie i zmarszczki, aby nadać cerze świeży i młodzieńczy wygląd.
Kwas glikolowy i lukrecja działają w harmonii, aby rozjaśnić cerę, przywrócić jej blask i zniwelować wielkość porów. Zaawansowany peptyd Matrixyl Lipo-6 pomaga optycznie rozproszyć zmarszczki i niedoskonałości. Mikroskopijne brązujące kulki uwalniają mieszankę pigmentów mineralnych i naturalnych cząsteczek, odbijających światło, aby nadać cerze blask.
Gorzka pomarańcz i kompleks z grejfruta pobudzają cerę, rozjaśniając ją i jednocześnie niwelują obszary przebarwień. Ekstrakt z organicznego słonecznika ma minimalizować wpływ stresu środowiskowego i zwiększyć niezbędne mikroelementy w skórze.
Producent zaleca użycie dwóch pompek każdego ranka, na twarz, szyję oraz dekolt. Serum można stosować zarówno przed kremem, jak i po.


skład Liquid Gold Perfecting Daywear
Serum na dzień ma bardzo zbliżoną konsystencję jak to na noc, z tą różnicą, że jest odrobinę rzadsze. Nie ma na szczęście tego okropnego zapachu, jest bardziej neutralne. To co zauważa się po wyciśnięciu go z butelki, to znajdujące się w nim brązowo-złote drobinki. Początkowo myślałam, że będą one widoczne na twarzy, ale nic takiego nie ma miejsca. Po roztarciu najnormalniej znikają/rozpuszczają się tak jakby ich nie było.
Serum nie wchłania się od razu, należy trochę odczekać z aplikacją kolejnych produktów. Ja stosuję je bezpośrednio tuż przed podkładem. Od kiedy używam to serum, mój makijaż jest świeższy przez dłuższy czas i jego trwałość jest dużo lepsza. Poziom nawilżenia skóry utrzymuje się przez cały dzień i nie dochodzi do żadnych przesuszeń. Teraz kiedy zbliżam się do końca produktu, zauważyłam mniejszą ilość tych drobinek i samo serum stało się też bardziej kleiste. Efekt jest też z tego powodu minimalnie inny niż na początku. A może jestem już tak przyzwyczajona do tego serum, że nie zauważam różnicy, sama nie wiem.

Liquid Gold Perfecting Daywear
Obydwa sera maja pojemność 50ml, zamknięte są w plastikowych, wysokich butelkach z pompką. I tutaj, w przypadku gdy sam produkt mogę wychwalać pod niebiosa, to same opakowania pozostawiają trochę do życzenia. Jak widać na pierwszym zdjęciu, nasada całej pompki jest zdarta ze swojej ozdobnej warstwy, co wygląda mało estetycznie. A jakby nie patrząc, za tak drogi produkt, opakowanie mogłoby być lepszej jakości. Oby w przyszłości producent coś z tym zrobił.

Podsumowując, obydwa produkty są bardzo dobre, spełniają swoje zadanie i korzystnie wpływają na moją skórę. Są również bardzo wydajne. Moja cera przez ostatnie miesiące wiele zyskała, dzięki wprowadzeniu ich do mojej pielęgnacji. Stała się rozjaśniona, wiele przebarwień wyblakło, a jej koloryt mocno się wyrównał. Jej stan jest znacznie polepszony, a przy mojej suchej, problematycznej skórze nie było o to tak łatwo. Wiele produktów miało z tym problem, ale warto było szukać i cieszę się, że trafiłam na tą firmę, ponieważ jak narazie każdy specyfik jaki zakupuję z ALPHA-H przynosi mojej cerze same zyski. Wiem, że będę powracać do tych ser jeszcze nie raz (zwłaszcza do tego na noc), gdyż mają one dla mnie same plusy (przymykając oko na opakowania). 



9 komentarzy:

  1. Szczerze mówiąc nie znam tych produktów, chociaż po Twojej opinii mam ochotę sięgnąć po oba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorąco polecam, są świetnymi produktami. Jeśli chcesz zacząć od jednego, wypróbuj najpierw serum na noc, daje więcej korzyści;))

      Usuń
  2. Również nie znam tych produktów ale przydałoby mi się coś na przebarwienia :(.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Połaczenie serum na noc z tonikiem Liquid Gold daje niezłe rezultaty;) Zachęcam do wypróbowania. Ze strony BeautyBay można zamówić mini zestaw serii Liquid Gold Discovery Collection, wysyłają na cały świat, wszystko odbywa się szybko i nigdy nie miałam żadnych problemów z płatnością.

      Usuń
  3. Nie znam tej firmy, a sera kocham miłością wielką :) Mam póki co kilka w zanadrzu i dopóki czegoś nie zużyję, nie kupię kolejnych :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie sera są dopiero nowością, wprowadziłam je do mojej pielęgnacji w zeszłym roku i bardzo się cieszę, że w końcu zdecydowałam się na ten krok. Nie wiem dlaczego tak zwlekałam. Teraz nie wyobrażam sobie bez nich mojej codziennej rutyny;))) A te z Alpha-h serdecznie Ci Marti polecam, gdy skończysz swoje zapasy;)

      Usuń
  4. Hmmm a czy serum na dzień nie ma działania brązującego, bo w jednej recenzji o tym czytałam?

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba przy następnej promocji na BeautyBay zainwestuję w Alpha-H Liquid Gold Discovery Collection,
    dzięki, że wspomniałaś o tym zestawie powyżej, jakoś przegapiłam go :) Cena jest naprawdę zachęcająca, biorąc pod uwagę,
    co się znajduje w tym zestawie. Korzystałaś też z Balancing Cleanser With Aloe Vera i Essential Hydration Cream?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zauważyłam aby serum na dzień miało działanie brązujące, może to zależy od karnacji, nie wiem. Natomiast zarówno Balancing Cleanser i krem nawilżający są w tym zestawie i również byłam z nich bardzo zadowolona, ale nie zdecydowałam się na zakup pełnowymiarowych opakowań. Co nie zmienia faktu, że są bardzo dobrymi produktami. Mogę jeszcze dodać, że Cleanser był w moim wypadku mało wydajny, ale po umyciu nim twarzy, cera była niezwykle mięciutka. Krem z kolei jest lekki, zapewnia odpowiednie nawilżenie, a jednocześnie nie przetłuszcza skóry.

      Usuń

Serdecznie dziękuję Ci za komentarz.
Mam nadzieję, że odwiedzisz mnie ponownie.
Zaglądnij również na wobiektywiealeksandry.blogspot.com

 
template design by designer blogs