Strona Główna

rozświetlacz MAC Soft and Gentle

sobota, 1 marca 2014


Maniaczką rozświetlaczy do twarzy jakoś nigdy specjalnie nie byłam, ba! 10 lat temu nie wiedziałam, że jest coś takiego hehe! Dopiero kiedy zaczęłam wgłębiać się w tajniki makijażu i namiętnie śledzić na YT wszelkie tzw. guru makijażowe, coraz bardziej korciło mnie aby też mieć to cudo. Zresztą, która z nas nie marzy, żeby od czasu do czasu wyglądać jak Jennifer Lopez, ekspertka od ''glow'' na twarzy. Tak więc, stojąc przed wyborem dziesiątków, dostępnych na rynku rozświetlaczy, mój wybór padł na Mac Soft and Gentle, tak bardzo zachwalany przez tłumy jego wielbicielek.



Mac Soft and Gentle opisywany jest jako złocisty, brzoskwiniowy brąz, z czym mogę się zgodzić. Jest to zdecydowanie ciepły odcień, co u mnie ma duży plus. Na początku byłam trochę przerażona widokiem złotych drobinek ( ale szczerze są one minimalnie widoczne), od razu pomyślałam sobie, że będzie kończyło się bazarowym efektem, jednak na moje szczęście, tak się nie stało. Soft and Gentle genialnie rozświetla kości policzkowe, sprawiając, że twarz nabiera blasku nie tworząc nam przy tym efektu kuli disco. Łatwo aplikuje się pędzelkiem, a nawet niekiedy delikatnie wklepuję go palcem, dla uzyskania mocniejszego efektu tafli np. na wieczorne wyjście. Polecam efekt stopniować powoli, ponieważ rozświetlacz jest mocno napigmentowany i szybko można przesadzić z ilością. 





Jego konsystencja jest trochę dziwaczna, bo z jednej strony wydaje się ''mokry'', a z drugiej potrafi czasami minimalnie pylić. Zaaplikowany rano, bez poprawek trzyma się cały dzień, dzięki czemu nie trzeba nosić go z sobą non stop w torebce. Fajnie sprawdza się również, jako cień pod łukiem brwiowym, w kąciku oka oraz na łuku kupidyna. Mam go ok.5 miesięcy, a nie widzę żadnego zużycia, więc chyba starczy na długie lata. 



Opakowanie jest typowe dla Mac, klasyczne, czarne,  plastikowe, bez udziwnień, takie jak lubię. Niektórzy narzekają na brak lusterka, ale jak już pisałam, ze względu na trwałość nie muszę targać go ze sobą cały dzień do ewentualnych poprawek, więc lusterko jest dla mnie zbędne. Ekspertem od rozświetlaczy nie jestem, ten jest moim jedynym, więc nie mam specjalnie porównania, ale Soft and Gentle w zupełności spełnia moje oczekiwania. Co nie wyklucza faktu, że kiedyś skuszę się na jakiś inny tego typu specyfik.



Cena to 22£ za 10g produktu.


3 komentarze:

  1. Mam i uwielbiam. Jest bardzo wydajny. Używam codziennie od ośmiu miesięcy i praktycznie nie widać śladów użytkowania ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydajność tego rozświetlacza jest niesamowita, ja co prawda nie stosuję go codziennie ale i tak wiem, że starczy mi na lata :)

      Usuń

Serdecznie dziękuję Ci za komentarz.
Mam nadzieję, że odwiedzisz mnie ponownie.
Zaglądnij również na wobiektywiealeksandry.blogspot.com

 
template design by designer blogs