Strona Główna

podkład Giorgio Armani Luminous Silk

środa, 12 marca 2014


Podkład GA Luminous Silk to obok NARS Seer Glow, o którym więcej pisałam tutaj mój zdecydowany ulubieniec. Opisywany jest jako fluid posiadający beztłuszczową formułę, posiadającą technologię micro-fill, która gwarantuje promienistą i perfekcyjną cerę. Ma nawilżać i wygładzać skórę i utrzymywać się na niej przez cały dzień bez poprawek. Polecany jest do wszystkich rodzajów cer. Stosowany jest przez znanych wizażystów, lubiany przez Youtubowiczki.
Bardzo długo zastanawiałam się nad zakupem Luminous Silk, nie dlatego że nie wierzyłam w jego magiczne właściwości, ale z powodu jego krycia. Większość opinii na ten temat była - krycie słabe do średniego, a ja zawsze byłam fanką mocnego krycia, dlatego tak bardzo zwlekałam z jego zakupem.


Przejdźmy zatem do konkretów. Podkład  rzeczywiście nie daje maksymalnego krycia, jest ono zdecydowanie średnie, z pewnością nie zakryje mocniejszych przebarwień, tu potrzebny będzie korektor. Jego konsystencja jest lekka, rzadka, nie trzeba śpieszyć się z aplikacją, ponieważ zastyga powoli. Ja najbardziej lubię nakładać go Beauty Blenderem, mam wtedy maksymalny efekt rozświetlonej cery, ale z powodzeniem można używać go z pędzlem. Trzeba zwrócić wtedy uwagę na równomierne rozprowadzenie podkładu, żeby nie pozostawić smug, ale to zależy od rodzaju pędzla, jaki użyjemy. Jak już pisałam krycie jest średnie, z satynowo - rozświetlonym wykończeniem. Nawet po przypudrowanu cera jest świeża i promienista. Jeśli ktoś jest zwolennikiem płaskiego matu nie jest to podkład dla niego. Sam fluid nie jest widoczny, ładnie stapia się z cerą, nie czuć go na twarzy. Pierwsze poprawki potrzebne są po 2 - 2,5godz. Na mojej cerze utrzymuje się 6-8 godzin, potem trochę się ściera, jednak można to bez problemu korygować. Nie zgodzę się z producentem, że mogą używać go osoby o każdym rodzaju cery. Ktoś posiadający cerę tłustą moim zdaniem nie będzie zadowolony z tego podkładu, sprawdzi się  natomiast świetnie u osób z cerą suchą, normalną,a nawet mieszaną.


w świetle dziennym odcień 4 i 6
z błyskiem, odcień 4 i 6

Opakowanie jest w szklanej, matowej, eleganckiej buteleczce z pompką. Przed użyciem podkład trzeba mocno wstrząsnąć. Pompka fajnie dozuje produkt, działa bez zarzutu. Za standardowe 30ml trzeba zapłacić 35.50£. Dostępny w 21 odcieniach, które są ponumerowane w dość dziwny sposób, ponieważ narastające numerki, nie odpowiadają zmieniającym się kolorom. Polecam dokładne przetestowanie odcieni, żeby potem się nie rozczarować. Ja mam dwa kolory 4 i 6. Obydwa mają żółte tony. 4 jest na okres zimowy, mimo że jest trochę za jasny w niczym mi to nie przeszkadza, przyciemniam się lekko pudrem. 6 idealnie sprawdzała się latem. Pomiędzy porami roku mieszałam obydwa dla uzyskania odpowiadającego mi koloru.







2 komentarze:

  1. Miałam próbki i jest świetny!! Jednak moje serce totalnie skradł Maestro Fusion <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam okazji testować Maestro Fusion ale słyszałam, że też jest dobry, czas wybrać się po odlewkę :D :D

      Usuń

Serdecznie dziękuję Ci za komentarz.
Mam nadzieję, że odwiedzisz mnie ponownie.
Zaglądnij również na wobiektywiealeksandry.blogspot.com

 
template design by designer blogs