Strona Główna

podkład Dior Forever

piątek, 21 marca 2014



Z podkładem Dior Forever raz się nienawidzimy, raz uwielbiamy. Jest to chyba jedyny podkład, po którym nigdy nie wiem jak danego dnia będę wyglądać. Bo gdy jednego dnia jest dobrze, to już dwa dni później istna tragedia. Zatem po tym dziwnym wstępie przechodzę do rzeczy.

Informacja ze strony douglas.pl:
Wyjątkowo trwały fluid przeznaczony jest dla aktywnych kobiet, dla których idealna cera jest najważniejsza. Stapia się ze skórą, zapewnia piękny, gładki i promienny wygląd. Zawarty w podkładzie Hydra-Gel System działa jak intensywny regulator nawilżenia. Zapewnia przyjemne uczucie komfortu na bardzo długo. Połączony dodatkowo z filtrem przeciwsłonecznym SPF 25, chroni przed szkodliwym wpływem czynników zewnętrznych. 

Od strony technicznej, jest to podkład o standardowej pojemności 30ml(32£) znajduje się w bardzo eleganckiej szklanej buteleczce(dość ciężkiej), która jest matowa i wyposażona w pompkę. Dozuje ona produkt bez jakichkolwiek komplikacji, łatwo można kontrolować potrzebną ilość. Opakowanie zdecydowanie cieszy oko.



Jak zatem Forever sprawdza się w praktyce:) Otóż przed użyciem należy porządnie buteleczką wstrząsnąć, ponieważ podkład jest na bazie wody. Jego konsystencja jest odrobinę lejąca, ale bez obaw, prędko nie spływa. To co rzuca się w pierwszym momencie w nos, to świeży łagodny zapach ogórków. Jest to jeden z przyjemniej pachnących fluidów jakie znam:) Po zaaplikowaniu go na twarz czuje się miłe uczucie chłodzenia i nawilżenia. Po chwili podkład stapia się z cerą w delikatny mat. Nie wiem dlaczego ale sporadycznie lubi robić smugi, dlatego należy rozcierać go z uwagą. Dlatego nie jest to podkład do stosowania w pośpiechu.
Ma mocno średnie krycie, w kierunku mocnego, jednak nie zawsze zakrywa wszelkie niedoskonałości. Lubi się ścierać z okolic nosa. Nie daje rady dłużej niż 5 do 6 godzin, po tym czasie robi się efekt ciastka. Wielokrotnie ściera się, tworząc brzydkie plamy. Jego największym minusem jest to, że bardzo ciemnieje, widać ten proces już po kilku pierwszych minutach, a po kilku godzinach różnica jest mocno zauważalna.
I teraz najdziwniejsze. Są dni kiedy wchodzi mi we wszelkie załamania, pory i uwydatnia suche skórki, natomiast są też takie kiedy daje mi efekt wow!, gdzie wszystko jest super. Nie mogę dojść dlaczego tak się dzieje. A to wkurza, ponieważ nigdy nie wiem jak zaprezentuje się na mojej twarzy danego dnia.




w świetle naturalnym

w słońcu
Mój kolor to 020 jasny beżyk, który nie do końca współgra z moją karnacją. Niestety 021 nie jest dostępny w Anglii (mają go chyba tylko w Stanach), a właśnie ten kolor ma żółte tony.
Taka informacja dla niewtajemniczonych, odcienie z końcówką 0 mają tony neutralne, beżowe, odcienie z końcówką 1 mają tony ciepłe, żółte, odcienie z końcówką 2 mają tony chłodne, różowe, a te z końcówką 3 tony ciepłe, pomarańczowe.
W Europie dostępnych jest 9 kolorów, a w Stanach 11. Wybór trochę średni.







9 komentarzy:

  1. jestem zaskoczona, że ma takie działanie, zwłaszcza, że nie jest to tani produkt;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak sprawuje się na mojej skórze, nie twierdzę że każdy będzie miał takie same odczucia co ja:) Ale jak pisałam raz jest super, a innym razem nie. Ogólnie dałabym mu ocene 3,5/5 :)

      Usuń
  2. mam podobnie z podkładem Loreal True Match, raz daje efekt wow a innym razem zastanawiam się co ja mam na twarzy ... ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widać niektóre podkłady to takie ''dziwolągi'' ;) A tak na serio, to może najzwyczajniej nie są one odpowiednie dla naszych cer :)

      Usuń
  3. Mialam probki diorkowych podkladow i jakos nigdy nie bylam zadowolona. Moze trafialam na zly dzien ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto wie, możliwe że tak było. Zrób kolejne podejście, może tym razem rezultat będzie odmienny;)

      Usuń
  4. Potwierdzam love-hate:) Jakoś nie mogę go zużyć do końca, i na pewno nie kupię ponownie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie będę do niego wracać :/

      Usuń
  5. miałam i używałam... pani w perfumerii zachwalała że jest to podkład beztłuszczowy dla skóry tłustej i mieszanej. jak dla mnie to bez rewelacji... szkoda kasy... opakowanie 30ml męczyłam pół roku bo szkoda było wyrzucić. po 4 godzinach spływał z twarzy... wycierał się i tłuścił... kolor nr 31 ładny, opalony beż z dniem zaczynał ciemnieć :/ bubel!

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję Ci za komentarz.
Mam nadzieję, że odwiedzisz mnie ponownie.
Zaglądnij również na wobiektywiealeksandry.blogspot.com

 
template design by designer blogs